Dolny Śląsk - dziedzictwo przeszłości utrwalone w zabytkach
Niederschlesien - die Erbschaft der Vergangenheit in Denkmälern verewigt
Lower Silesia - inheritance of the past in remains
Raciborowice Górne - powiat bolesławiecki
vor 1945 Ober Gross Hartmannsdorf - Kreis Bunzlau
Kościół p.w. św. Michała Archanioła, zamurowany portal, wejście do świątyni, krzyż kolumna w okolicy cmentarza oraz epitafia na murze kościoła.
Ruiny wiatraka - Windmühle.
Budynek naprzeciwko wiatraka.
Autor fotografii Eckhard Huth z Drezna.
Archiwalne widokówki i zdjęcia
Historische Ansichtskarten und Fotos
Friedrich Bernhard Werner - Schlesische Bethäuser. Reprint von 1748 - 1752.
Pakownia w cementowni, Mandolinengruppe, wyrobisko koło kościoła, cementowania w latach 60 - tych XX wieku oraz przed wyburzeniem.
Archiwalne widokówki i zdjęcia pochodzą z kolekcji Wojciecha Kumosia oraz Romualda Piecka.
Zapraszam także na stronę o Raciborowicach Dolnych - Nieder Gross Hartmannsdorf
http://www.glogow.pl/okolice/podstrony/boleslawiecki/raciborowicedolne.htm
Zarys historyczny
wsi Raciborowice Górne
Raciborowice (obecnie podzielone na dwa sołectwa oznaczone jako Dolne i Górne)
zostały założone przez kolonistów niemieckich około roku 1200, natomiast
wymieniono je po raz pierwszy dopiero w 1268 roku, zaś Kościół ponad sto lat
później, bo w 1399 roku.
Wieś, również dawniej, podzielona była na część górną – Ober Gross Hartmannsdorf
i dolną – Nieder Gross Hartmannsdorf.
Na przestrzeni wieków zmieniała swą nazwę – w 1268 wymieniano ją jako Hartmanni
Villa, w 1399 – Grussenhartmissdorf i Hartmannsdorf, przed wojną mówiono na wieś
Hoartsdurf. Po wojnie były problemy z ustaleniem nazwy miejscowości, więc przez
pewien czas używano nazwy niemieckiej.
Po założeniu wsi na prawie niemieckim jej status prawny określał książę. Była
ona wtedy książęcą domeną, która po pewnym czasie została nadana w lenno jednemu
z poddanych władcy rycerzy. Nie wiemy jednak, kiedy dokładnie to nastąpiło.
Warto dodać, iż w międzyczasie wieś szybko się rozrosła i została podzielona na
dwie domeny Ober-Gross Hartmannsdorf i Nieder Gross Hartmannsdorf.
Wiemy, że pierwszym znanym właścicielem tutejszego folwarku był w 1468 roku
Jonne von Redern. Natomiast pierwsza zachowana informacja źródłowa o tutejszej
szlachcie pochodzi z Lwóweckiej Księgi Miejskiej, w której na stronie 170a, pod
rokiem 1491, wymieniony jest Krzysztof Rupprecht „erbherre" - dziedzic z
Raciborowic.
Z roku 1473 znamy trzech miejscowych ławników Lorenza Samberga, Bemharda Wynolta
(Weinholda) i Hannosa Gottschalka.
Ze wspomnianej wcześniej lwóweckiej księgi znamy posiadacza Średniej Karczmy z
roku 1487, którym był bliżej nam nie znany N. Behem. Już z roku 1492 mamy
informację o znajdującym się we wsi kamieniołomie.
W 1496 roku właścicielem był już Jerzy von Zedlitz, ożeniony z Anną, z domu von
Schonaich, z którą miał mieć dwóch synów Brendanusa i Fryderyka. Tenże Jerzy von
Zedlitz rozpoczął budowę renesansowego Górnego Dworu, (Oberhof), którą
zakończono w roku 1540. W 1516 r. pozbył się Dolnego Folwarku, który do I połowy
XVIII wieku był oddzielną posiadłością. W roku 1573 zmarł Jerzy von Zedlitz, zaś
posiadłość przejęła jego żona, wspólnie ze starszym synem Brendanusem von
Zedlitz, który w 1576 roku występuje jako właściciel Raciborowic, w spisie
miejscowości księstwa świdnicko-jaworskiego. Co ciekawe, zamieszczono tam
nazwiska poddanych mu chłopów.
Cokolwiek cytowanie ich może pozornie wydawać się mało interesujące, jednakże
stanowi to rzadkie źródło do dziejów Raciborowic. Są to kolejno: Balzer Weigel,
Hans Becker, Andreas Girlach, Jakob Pfabl, die Marten Reulin (eine Witwe!),
Merten Steffen, Hans Scheps, Petere Seiffert, Jak. Geissier, Hans Scholze, Hans
Wirth, Hans Ritter, Christoph Scholz, Jórge Seiffert, Melcher Sachse, Michel
Zirkler, der MaIzer (Brauer), der Krestchmer, der Schmied, Marx (Markus) Ruthe,
Matz Wirt, Valten Lange, Jórge Blohme, die Michel Beulin, Matz Menzel, Merten
Wirdt, Christoph Kretzig, die Christoph Schwencken, Matz Lange, Christoph
Burckert, Hans Grun, Petere Burckhardt, Merten Eberlin, Marx Ruthe der jlingere,
Matz Scholze, Matz Kiehme, Hans und Georg Winckler, Gregor Schnieber, Simon Wirt,
Melcher Wirdt, die Merten Hilischern, Matz Scheps, Christoph Fischer, Matz
Mischke, Kaspar Keił, Hans Maschke, Melcher Mosemann, Jörge Ritter, Hans
Schónwalder, Michel Rlithich zu „Wilmanssdorf“, Kaspar Hoppe, Michel Krause,
Merten Ruthe, die George Rackwitzen, Christoph Girlet, Hans Röricht, Hans
Fischer, Lorenz Seiffert, Kaspar Schwarze, Hans Kiehme, Michel Ruppricht, Nickel
Riithe, Jórge Girlet, die Matthes Groschner, die Osswalder, Lange-Hans, Nickel
Sempricht, Merten Kunzendorf, Jórge Steinbrecher, Hans Róhricht, Kaspar Becker,
die Jokob Gillern, Jórge Giller, Jochem Horsch, Lorenz Glauer, Jórge Rubesamen,
Hans Lange, Franz Girlet, die Schreiber Nickein, Kaspar Bock i Hans Nitschke.
Wymieniono również 3 chałupników gospodarzących na błoniach (Auenhausier). W
sumie posiadali oni 30 łanów i 8 mórg ziemi. Brendanus von Zedlitz pełnił ważną
funkcję, albowiem mianowano go starostą księstwa świdnicko-jaworskiego, co
przysporzyło mu chwały na całym Śląsku. Wprowadzili go na nową funkcję biskup
wrocławski, książę Fryderyk IV legnicki i prezydent kamery cesarskiej Zygmunt
von Zedlitz. Brendanus zmarł 10 października 1602 roku podczas sprawowania
swoich obowiązków w stołecznym Jaworze. Nowym właścicielem został syn jego
młodszego brata Nicol von Zedlitz. Z jego rąk musiała wieś przejść na Jerzego
von Zedlitz, skoro ten występuje w piśmie z 1627 roku jako tutejszy dziedzic.
Następna informacja źródłowa pochodzi z protokołu cesarskiej Komisji Remocyjnej,
która 17 kwietnia 1654 roku zanotowała, iż tutejsze lenno kościelne należy
wspólnie do wdowy Anny Katarzyny von Lesin, z domu von Zedlitz i Krzysztofa von
Hochberg - właściciela Dolnych lwin. Z rąk tej pierwszej majątek trafił do
Maksymiliana von Schellendorf wymienionego w najstarszej, niegdyś odnalezionej.
Księdze Ławniczej. W roku 1670 tenże był jednocześnie dziedzicem Kliczkowa,
Saatz, Kunowa, Iłowej i Kozłowa, zaś później połączył w jedno Górne i Dolne
Raciborowice. Stało się to dzięki sprzedaży dolnej części wsi po 1691 roku przez
Jerzego Abrahama von Schweinichen.
Na początku roku 1703 zmarł Maksymilian baron von Schellendorf, zaś cały majątek
przeszedł na wnuczkę jego siostry Helenę Zofię Magdalenę baronową von
Schellendorf i jej męża Jana Wolfganga hrabiego von Frankenberg, którzy skupili
w swoim ręku posiadłości: Kliczków, Warta Bolesławiecka, Kruszynek, Buchałów,
Haugsdorf, Strzelce Świdnickie, Olszanka, Leifersdorf, Ratajno. Zawiadywali
również majątkiem w Grodźcu. Dzięki cesarskiemu nadaniu dzierżyli oni oficjalnie
tytuł: „ Hrabia von Frankenberg baron von Schellendorf". W dniu 10 października
1719 roku zmarł Hans Wolfgang hrabia von Frankenberg zostawiając po sobie
sześciu synów i pięć córek. W recesie spadkowym z 23 stycznia 1719 roku
przekazał Raciborowice swojemu synowi cesarskiemu generałowi Józefowi Ignacemu
hrabiemu von Frankenberg. Tenże ożenił się z Ewą Katarzyną, z domu hrabianką von
Kollonitz, zmarł zaś w 1744 roku. Po jego śmierci folwarki wystawiono na
licytację, która odbyła się dnia 12 października 1744 roku. Ustalono sumę wykupu
na 46 909 talarów. Ewa Katarzyna, owdowiała hrabina von Frankenberg, zmarła w
roku 1770. Dnia 14 lutego 1772 roku opublikowano jej testament z 28 czerwca 1770
roku, na mocy którego Raciborowice przeszły na Franciszka hrabiego von
Frankenberg, a następnie na Józefa hrabiego von Frankenberg. Ten drugi przejął
dobra w roku 1784. Nie dostał jednak spadku w sposób do końca usankcjonowany
prawnie, co stało się później przyczyną wielkiego procesu. Spadkobiercą był
jeden z synów, imieniem Zygmunt von Frankenberg, który za wierność cesarskiemu
dworowi austriackiemu podczas wojny siedmioletniej, został później przez
Fryderyka Wielkiego wypędzony z kraju oraz pozbawiony dóbr. On też postanowił
upomnieć się o swoją część spadku za panowania Fryderyka Wilhelma II, na którego
łaskę liczył.
Duże znaczenie miały w procesie fragmenty zapisu testamentowego określającego
sytuację, której wystąpienie wykluczy możliwość dziedziczenia przez syna: „ weil
mein Sohn nicht Erbe sein kann, so vermache ich meinem Nessen". Proces kosztował
aż 80 000 talarów, które trzeba było spłacić bardzo szybko, co mocno nadwyrężyło
rodzinną kasę. Pomiędzy rokiem 1802 i 1805 posiadłość Górne Raciborowice o
powierzchni 843 mórg i 140 rutów została podzielona na 50 różnych parceli. Aż
sześciu nowych właścicieli zamieszkiwało zamek i budynki folwarczne, który
został podzielony na kilka pomieszczeń mieszkalnych. Stopniowo zamieniał się
przez to w ruinę.
W roku 1840 zamek został zaadoptowany przez zakład browarniczy, który jednak nie
prosperował zbyt dobrze z uwagi na kłopoty z dostarczaniem odpowiedniej wody.
Sama posiadłość po podziale była dobrze zarządzana przez swoich nowych
właścicieli, natomiast jako własność dworska istniała już tylko hipotetycznie.
Kolejni spadkobiercy otrzymywali ją tylko na papierze. Na takiej zasadzie
przekazał swój hipotetyczny majątek zmarły 23 listopada 1823 roku Józef hrabia
von Frankenberg. Dzień po jego śmierci opublikowano testament, w którym
przekazywał on spadek swoim dzieciom. 3 września 1824 roku i 25 lutego 1825 roku
na podstawie recesów spadkowych ustalono podział. Za sumę 54 043 talarów 16
groszy i 8 fenigów dobra przejął królewski podkomorzy i landrat Fryderyk hrabia
von Frankenberg. 23 lipca 1825 roku folwarki Dolne i Górne Raciborowice odkupiła
od swojego syna, wspomnianego Fryderyka von Frankenberga, wdowa Maria Teresa
hrabina von Frankenberg, z domu hrabina von Nostiz-Rieneck za sumę 54 043
talarów 16 groszy i 8 fenigów. Ona to dokupiła w roku 1827 do posiadłości Dolne
Raciborowice wolny folwark nr 49 z 484 morgami i 82 rutami pola, łąk i ogrodu;
tak zwany Ueberschaar z 68 morgami i 58 rutami; gorzelnię i wyszynk; zakład
wapienniczy; upadłość Franciszka Scharffenberga za 28 000 talarów i połączyła z
majątkiem Dolne-Górne Raciborowice. Niestety już 7 stycznia 1828 roku nowa
gospodyni zmarła, zaś 25 stycznia tego samego roku opublikowano po niej
testament, w którym określiła kolejność dziedziczenia pozostałych członków
rodziny. Byli to:
Hrabina Jenny von Frankenberg, po mężu hrabina von Kospoth,
królewski asesor Józef hrabia von Frankenberg,
Ernst hrabia von Frankenberg,
Henryk hrabia von Frankenberg,
wdowa Luiza baronowa von Saurma, z domu hrabina von Frankenberg.
Majątek przypadł jak wiemy Fryderykowi hrabiemu von Frankenberg
-bolesławieckiemu staroście. W dniu 31 maja 1852 roku sprzedał on Dolne
Raciborowice za 25 200 talarów handlarzowi drewna Janowi Gottiiebowi
Wiedemannowi. Właścicielem, wspominanej wcześniej, hipotetycznej posiadłości
Górne Raciborowice został syn ostatniego szlacheckiego dziedzica-królewski
porucznik Józef hrabia von Frankenberg. Sprzedał on swoje wszystkie prawa na
podstawie umowy z 25 czerwca 1852 roku mistrzowi krawieckiemu Antoniemu
Menzelowi z Warty Bolesławieckiej, za niewielką sumę 10 srebrnych groszy.
Oczywiście tenże Menzel zrezygnował z wykonywania wszystkich przynależnych mu
praw. 23 stycznia 1846 roku monarcha wydał nakaz w sprawie dawnego majątku,
rozszerzony jeszcze przez prezydenta Prowincji Śląskiej 27 lutego 1862 roku.
W górnej części wsi w II połowie XIX wieku znajdował się jeden kościół katolicki
z plebanią i szkołą, a także jak już pisałam, jeden kościół ewangelicki z
pastorówką i szkołą ewangelicką. W roku 1869 została założona przez Stremlera
pierwsza apteka.
W czasie wojny francusko-pruskiej roku 1870-71 wielu młodych mężczyzn zostało
powołanych do wojska. Aby uczcić tych, którzy polegli, miejscowa gmina wspólnie
z właścicielami folwarków ufundowała okazały monument. Cokół został wykonany z
piaskowca przez rzeźbiarza Hahnchena z Kruszyna. Na nim ustawiono odlany z cynku
i pobrązowiony pomnik „ Germanii”.
W dnu l października 1872 roku uruchomiono pierwszy urząd pocztowy.
Nie ulega kwestii, że swój rozwój gospodarczy pod koniec XIX i w XX wieku
Raciborowice zawdzięczają wapnu, a konkretnie dawnym zakładom Niederschlesischen
Kalkwerke i Kalkwerk Gross Hartmannsdorf G.m.b.H. in Gross Hartmannsdorf bei
Bunziau in Schlesien, które dały początek dzisiejszej cementowni. Ta druga
fabryka została założona przez Gustawa Prallego, farmaceutę urodzonego w roku
1864 w miejscowości Höxter w Westfalii. Tenże objął w roku 1901, po kuzynie
swojej żony-radcy handlowego Giesela z Opola Zakład Cementowy - Zementwerk
Neukirch a.d. Katzbach, w którym wypróbował nieznaną dotąd w Niemczech technikę
palenia. Pralle wszedł z czasem, w posiadanie zakładu wapienniczego w
Raciborowicach, który mógł się rozwijać dzięki doprowadzonej w 1905 roku linii
kolejowej. Z czasem zakład zaczął wytwarzać 50 000 ton produktów wapienniczych
rocznie. Był tu wtedy jeden okrągły piec wapienniczy z dwoma paleniskami, 32
komorami i jednym wysokim na 73 metry kominem. Zakład nazywany był przez
miejscowych „ Kalkwerk Pralle", zaś pracowało w nim aż 150 osób. Oczywiście cały
czas fabryka rozrastała się. Do produkcji wysokoprocentowego wapna postawiono
specjalną baterię z trzema piecami szybowymi. Do mielenia surowca zbudowano duży
młyn tłukący, a także mielący urobek przywożony z kamieniołomów i przechowywany
w dostawionych w pobliżu magazynach. Kamieniołom dostarczający surowca ze
względu na intensywną eksploatację szybko się rozrastał. W latach trzydziestych
miał 350 metrów długości, 150 szerokości i 38 głębokości. Dzięki tym inwestycjom
zakład stał się jedną z najbardziej znanych w Niemczech fabryk wapienniczych.
Niemniej przemysł wapienniczy miał początki jeszcze kilkaset lat wcześniej.
Pierwsza pewna informacja źródłowa o piecach wapienniczych pochodzi już z 1568
roku, kiedy to w Księdze Podatkowej księstwa świdnicko-jaworskiego wspomniano o
5 markach płaconych z pieca wapiennego w Raciborowicach: „ Vom Kalkofen zu
Hartmannsdorf 5 Mark". Takich pieców pojawiło się z czasem więcej. O jednym z
nich mówi dokument transakcji z 1827 roku, w którym miejscowa dziedziczka
hrabina von Frankenberg nabyła m.in. piec wapienniczy. Po tym okresie zachowała
się pamiątka w postaci pieca wapiennego (Kalkofen) znajdującego się w Górnej
części wsi, w okolicy dawnego dworca kolejowego. Za nim znajduje się najstarsza
we wsi kopalnia wapna, z której otrzymywało się surowiec dający po analizie
98-99 % czystego wapna. W XIX wieku piece stały również w Warcie
Bolesławieckiej, przy drodze powiatowej do wsi Seitendorf, przy drodze do
Jurkowa, przy folwarku Weikerta w górnej części wsi. Wszystkie one produkowały
wapno do fabryki cukru w Chojnowie, dla garbarni, zakładów papierniczych, do
produkcji karbidu i innych odczynników chemicznych oraz dla budowniczych.
Bogate złoża wapna spowodowały, że tutejsza ludność częściowo porzuciła pracę w
polu i próbowała utrzymać się biorąc udział w produkcji wapna oraz pochodnych. W
przedwojennej fabryce zatrudnionych było ponad 200 osób, przy czym nie
produkowała ona jedynie wapna, ale później również cement portlandzki i
półfabrykaty dla hut szkła i żelaza. Największy rozwój fabryka przeżyła w latach
30-tych, kiedy po dojściu do władzy Hitlera rozpoczęto wielkie budowy, do
których potrzebowano cementu i wapna. Jeszcze w połowie lat 20-tych z fabryki
wyjeżdżało dziennie 50 wagonów z 300 cetnarami wyprodukowanych materiałów.
Ogromne zapotrzebowanie na wapno pozwoliło rozwinąć drugi zakład należący do
firmy z miejscowości Ludwigsdorf pod Zgorzelcem.
Widząc możliwości rozwoju Saksońsko-Czeskie Towarzystwo Cementowe (Sachsisch-Bóhmische-Portlandzementgesellschaft)
z siedzibą w Dreźnie wykupiło w Raciborowicach ziemię, w celu postawienia na
niej wielkiej fabryki cementu. Plany te nieco utrudniła inflacja oraz I wojna
światowa, ale fabryka powstała jeszcze przed wybuchem następnej wojny. Atoli w
roku 1923 postawiono pierwsze maszyny. 3 lutego 1927 roku zmarł założyciel
najstarszego zakładu Gustaw Pralle, zaś majątek odziedziczył po nim syn Egon.
Jeszcze w tym samym roku powstała fabryka z dwoma piecami szybowymi
produkującymi pierwszy cement. W 1928 roku dobudowano trzeci i czwarty piec,
zmachanizowany trójkomorowy młyn do rozdrabniania surowca, a także silos do
przechowywania cementu oraz wiele innych budynków potrzebnych w pracy zakładu. Z
czasem dostawiono piąty i szósty piec.
Na początku wieku XX wieś zamieszkana była przez kilkudziesięciu bogatych
chłopów zwanych bauerami. Posiadali oni ponad 50 hektarów ziemi i wspaniale
urządzone gospodarstwa dziedziczone z ojca na syna. Do największych należały
gospodarstwa nr 306, dzierżone przez Ryszarda Gierschnera i jego rodzinę od roku
1850; nr 72 Ericha Weickerta należące do rodziny od 120 lat, a liczące 95 ha. Do
bogatych należeli wówczas jeszcze Richard Geisler, Heinrich Gruhn, Oskar Lange,
Reinhold Seidel, Oskar Rupprich, Kari Ritter, Erich Scholz, Wilhelm Nörhig i
Artur Weinhold. Celowo ich wymieniliśmy, gdyż z porównania nazwisk XVI wiecznych
i XIX-wiecznych mieszkańców Raciborowic wynika, że przez wieki w tej wsi
zamieszkiwały te same rodziny.
Posiadłość Dolne Raciborowice
Jak już pisaliśmy wcześniej, w Dolnych Raciborowicach mieszkało w 1885 roku 655
ludzi, w tym aż 19 bogatych chłopów zwanych bauerami. Posiadłość ta liczyła 122
hektary, 89 arów i 75 morgów powierzchni i przynosiła 2974 marki i 74 fenigi
dochodu rocznego płacąc 285 marek i 39 fenigów podatku. Dzieje tego majątku są
zbliżone do Górnego, z którym do przełomu XVI i XVII wieku tworzyły jedną
całość.
19 października 1516 roku Rada Miasta Lwówka sprzedała tutejszemu właścicielowi
von Hochbergowi wyższe sądownictwo w Raciborowicach. W tym czasie Raciborowice
były w posiadaniu rodziny von Zedlitz, która to właśnie dolną część wsi
przekazała Hochbergom, którzy gospodarzyli tutaj przez wiele lat. Oni to w roku
1570 wznieśli renesansowy Dolny Dwór. W 1654 roku w protokole komisji remocyjnej
zwracającej tutejszy kościół katolikom, wymieniony został Krzysztof von Hochberg
zawiadujący lennem kościelnym.
Rok później, w bolesławieckim protokole von Klarensteina, jako właściciel
Dolnych Raciborowic wymieniony jest tenże Krzysztof. Scedował on majątek na
swoich synów Karola Abrahama, Baltazara i Ottona Henryka von Hochberg, którzy w
1691 roku sprzedali ojcowiznę Jerzemu Abrahamowi von Schweinichen z lwin. Za
niego Górne i Dolne Raciborowice połączyły się ponownie w jedną posiadłość, zaś
po wejściu Śląska w granicę monarchii pruskiej majątek ten został wpisany do
ksiąg podatkowych, katastralnych i hipotecznych jako własność rodziny von
Frankenberg, a oficjalnie nazywał się:
„das ritterliche Erblehngut Ober- und Nieder Gross Hartmannsdorf”.
Józef hrabia von Frankenberg na początku wieku XIX podzielił swój majątek
sprzedając dolny folwark Franzowi Scharfenberowi. Połączyła ponownie majątek
matka tego ostatniego Teresa hrabina von Frankenberg, z domu hrabina von
Nostitz-Rieneck, która w 1827 roku oficjalnie utworzyła jeden majątek. Dolna
jego część liczyła wtedy 557 mórg i 147 rut kwadratowych. 31 maja 1852 roku
królewski szambelan i landrat Fryderyk hrabia von Frankenberg sprzedał Dolne
Raciborowice handlarzowi drewna i właścicielowi folwarku w Gromadce, Janowi
Bogumiłowi Wiedermannowi za 25 200 talarów. Tenże pomiędzy 5 października 1852
roku, a 28 października 1854 roku sprzedał 13 podzielonych wcześniej parceli o
powierzchni ponad 158 mórg, z czego zostało 378 mórg, które z kolei na podstawie
umowy z 17 maja 1864 roku sprzedał Janowi Fryderykowi Górlitzowi za sumę 36 000
talarów. Tenże podzielił resztę posiadłości na wiele pomniejszych części, które
oddał w dzierżawy, sam zaś od 1874 do 1883 roku mieszkał w Bolesławcu, z krótką
przerwą na pobyt w Lilienthal koło Wrocławia. Za niego to posiadłość ta
przestała być de facto i de iure majątkiem rycerskim.
Pozostawiłam na koniec trzy małe folwarki Günther, Kirch i Gross Vorwerk, gdyż
jest to pewnego rodzaju ewenement w tym regionie. W żadnej z okolicznych osad
nie ma tego rodzaju wydzielonych niewielkich posiadłości lennych nie należących
do posiadaczy samej wsi. Nie wiemy niestety, kiedy i dlaczego powstały te lenna.
Ich historia i właściciele znani nam są od połowy XVIII wieku i we wszystkich
trzech przypadkach nie są to osoby szlachetnie urodzone. Być może w tym tkwi
geneza ich powstania?
Folwark Günther
Dawniej był to folwark lenny z budynkami gminnymi, do których należał l ogrodnik
i 3 chałupników. W sumie zamieszkiwało go w 1885 roku jedynie 17 osób, z których
9 mieszkało w folwarku, zaś 8 w należących do niego gospodarstwach. Jego nazwa
pojawia się w jednym z dokumentów kupna, w którym nazwany jest „ der Gunther".
Jego znana nam historia rozpoczyna się w połowie XVIII wieku, kiedy pojawia się
w aktach hipotecznych. W roku 1751 kupił go nieznany nam nabywca za sumę 1480
talarów. 3 lutego 1805 roku nabył majątek za sumę 2800 talarów Jan Jeremiasz
Gierschner.
Kolejny właściciel, Jan Gottlieb Gude, płaci za niego 21 kwietnia 1814 roku już
3700 talarów. 11 czerwca 1841 roku za 4300 talarów nabywa folwark Jan Fryderyk
Gude, który scedował go 12 stycznia 1861 roku, na swoją żonę Annę Helenę, z domu
Scholz. Zmarła ona w 1873 roku zostawiając po sobie ogłoszony dnia 12 stycznia
1874 roku testament, w którym przekazała majątek Fryderyce Emestynie Gude.
Począwszy od dnia 12 stycznia 1876 roku folwark przeszedł na własność Hermanna
Schmidta. W latach 30-tych naszego wieku folwark należał do bliżej nam
nieznanego Ottona Roloffa, który posiadał wtedy 40 ha gruntu.
Folwark Kirsch
W folwarku mieszkało, w roku 1885 - 15 osób, z czego 13 zasiedlało budynki
folwarczne.
W jednym z dokumentów wspomina się o folwarku lennym Kirsch - „das Lehngut
Kirsch genannt". W roku 1740 zostaje on nabyty przez rodzinę Gierschner za sumę
5600 śląskich talarów, to jest 4480 talarów niemieckich. W rękach tego rodu
pozostawał on nieprzerwanie do naszych czasów. 14 lutego 1789 roku wdowa Maria
Gierschner, z domu Jasch sprzedaje go za zgodą swoich starszych dzieci,
najmłodszemu synowi Janowi Gottiiebowi Gierschnerowi. 30 sierpnia 1817 roku
folwark przeszedł w ręce jego syna Jana Gottioba Gierschnera za 6500 talarów. Z
kolei tegoż syn- Jan Fryderyk Wilhelm otrzymuje go za 9463 talary 9 grudnia 1853
roku. W latach 30-tych XX wieku właścicielem majątku jest Bruno Gierschner,
który dzierżawił go swojemu powinowatemu Herbertowi Gierschnerowi.
Folwark Gross
Vorwerk
Folwark lenny zasiedlony przez 49 osób, z których 17 zamieszkiwało w budynkach
folwarcznych. Należały do niego dwa gospodarstwa ogrodnicze i siedem
chałupniczych. Kolejni jego właściciele to:
w 1747 roku Tobiasz Gerlach, który zapłacił za niego 3760 talarów Rzeszy,
w 1777 roku Gottfryd Schwabe - wyłożył 4400 talarów Rzeszy,
w 1790 roku wdowa Schwabe, z domu Gierschner - zapłaciła 5000 -talarów Rzeszy,
w 1809 roku Krystian Fryderyk Gottiieb Schwabe - za 10 500 talarów,
w 1838 roku Joannie Emestynie Schwabe - za 10 000 talarów, później po mężu
nazywała się Huss,
w 1839 roku Karol Wilhelm Huss - za 5000 talarów.
Z tego też roku znany nam jest list lenny wystawiony w Głogowie dnia 11
października mówiący o „Königliche Ritter-Manlehngut, das grosse Vorwerk genannt".
W roku 1867 właścicielem jest tu syn Karola Wilhelma - Fryderyk Robert Huss.
W latach 30-tych majątek należy już do niejakiego Fritza Hiinerbeina. W jego
skład wchodziło wtedy 71 ha gruntu, z czego m.in. 60 ha pól, 5,5 ha łąk, l ha
ogrodu i 2 ha lasu.
Do najciekawszych zabytków miejscowości bez wątpienia należy Kościół katolicki
pod wezwaniem św. Michała Archanioła, z którego historią zapoznać się możemy w
dalszej części monografi opisującej dzieje kościołów katolickich (str. 62).
We wsi jeszcze przed wojną można było podziwiać relikty starego zamku (dworu),
stanowisk strzeleckich i zamku myśliwskiego. Dawny dwór w Górnych Raciborowicach
znajdował się w pobliżu sołtysówki na niewielkim wzniesieniu. W 1840 roku został
kupiony przez piwowara o nazwisku Fiedler, który to część pomieszczeń
przystosował do założonego tu browaru.
Przy moście, nieopodal kościoła i dawnej szkoły katolickiej, na niewielkiej
skarpie stoi krzyż pokutny, stawiany przez morderców w miejscu popełnienia
zbrodni.
Ciekawym elementem architektonicznym wsi są stare chałupy chłopskie, często
pochodzące z XVIII wieku. Część nich zachowała daty budowy lub przebudowy, jak
choćby budynek nr 68 z datą 1853 i nr 67 z datą 1811. Warto podkreślić, że
takiego nagromadzenia pięknych chłopskich zagród nie spotkamy w innych wsiach
powiatu bolesławieckiego.
Jadąc drogą do Jurkowa miniemy most po dawnej kolejce. W kamieniu zwrotnikowym
dostrzeżemy datę jego budowy – rok 1905.
Także przy drodze do Jurkowa znajduje się XIX-wieczny kamienny kierunkowskaz ze
słabo widocznymi od północy strzałkami i napisami:
„Nach...onbereg 2 Meilen →Hartmann 2 Meile→“
Jest on lekko przechylony w prawo, ma około 1,5 m wysokości i 40 cm szerokości.
Bardzo interesującym zabytkiem Raciborowic był niegdyś pomnik wojenny bohaterów
wojny francusko-pruskiej, stojący na skwerze pomiędzy kościołami katolickim i
ewangelickim (nieistniejący, na wzgórzu, nad placem zabaw). Zabytek był o tyle
interesujący, że przedstawiał dużych rozmiarów postać legendarnej Germanii z
mieczem w ręku i pochyloną głową. Stała ona na kilkumetrowym kamiennym cokole.
Takim monumentem nie mogła pochwalić się żadna z okolicznych osad. Niektórzy z
mieszkańców twierdzą, że zniszczona postać Germianii stała w parku jeszcze po
wojnie. Później została przewrócona i zakopana na terenie parku. Inni zaś
twierdzą, że zakopane zostały tylko dwie tablice z nazwiskami poległych w wojnie
żołnierzy, a pomnik zniszczony. Być może miłośnicy historii Raciborowic niebawem
odkryją prawdę...
Małgorzata Kwiatkowska,
fragment książki „GMINA WARTA BOLESŁAWIECKA w zarysie dziejów i w dobie
samorządności”, rok 2008
Śląsk - Dolny Śląsk - Schlesien - Niederschlesien - Silesia - Zabytki Dolnego Śląska
Będę wdzięczny za wszelkie informacje o historii miejscowości, ciekawych miejscach oraz za skany archiwalnych widokówek lub zdjęć.
Wenn Sie weitere Bilder oder Ortsbeschreibungen zu dem oben gezeigten Ort haben sollten, wäre ich Ihnen über eine Kopie oder einen Scan sehr dankbar.
Tomasz Mietlicki e-mail - itkkm@o2.pl