Dolny Śląsk - dziedzictwo przeszłości utrwalone w zabytkach

Niederschlesien - die Erbschaft der Vergangenheit in Denkmälern verewigt

Lower Silesia - inheritance of the past in remains


 

Dzieje Chocianowa

autor zdjęć i opracowań Zbigniew Machoń    kontakt  -  zbigniewmachon@interia.pl

 


 

SZKIC DO HISTROII CHOCIANOWA DO 1945 ROKU

 

Pierwsza pisemna informacja świadcząca o istnieniu Chocianowa pochodzi z 9 lipca 1284 roku. Świadkiem dokumentu Wawrzyńca oficjała i Mirosława plebana w Skorogroszu dla klasztoru augustianów we Wrocławiu był Mikołaj z Chocianowa ( de Cosenow).  

Bardzo ważnym dla historii naszego miasta było rozpoczęcie w 1297 roku budowy zamku przez Bolka I Surowego księcia świdnicko jaworskiego, wnuka Henryka II Pobożnego i prawnuka Św Jadwigi Śląskiej. Odnotował to legnicki prawnik i uczony Georg Thebesius w prowadzonej przez siebie kronice Liegnitzische Jahrbucher.

Pierwszym wystawionym w Chocianowie (wówczas Koczina) dokumentem było nadanie 19 listopada 1311 roku przez Bolesława III księcia legnickiego dla klasztoru lubiąskiego dwóch wsi Oleszna i Gościejowice.  

Kolejno władcami Chocianowa byli książęta legniccy: Wacław I, Ruprecht I, Wacław II, Ludwik II książę legnicko brzeski.

            Książę Ludwik II w dokumencie z 18 kwietnia 1430 roku wyraził zgodę na urządzenie przy stawie w Chocianowie – na północ od zamku – hamerni, kramu oraz młyna mistrzowi Adelheyn von Leschin i Simonowi, jego zięciowi. To wydarzenie dało początek rozwoju w dziedzinie hutnictwa i odlewnictwa, który znalazł odniesienie aż do czasów nam współczesnych. 

W latach 1594 – 1596 na obecnym Placu Wolności został wzniesiony murowany kościół w miejscu drewnianej kaplicy. W 1633 roku Chocianów został najpierw obrabowany a następnie spalony przez oddziały armii cesarskiej (katolickiej) pod wodzą Albrechta Wallensteina. Dopiero około roku 1650 ponownie nastąpiło osiedlanie miejscowości.

         Jednym z ważniejszych wydarzeń w dziejach nowożytnych było uwolnienie z poddaństwa mieszkańców Chocianowa w 1703 r. przez Katarzynę von Stosch z domu von Kottwitz. Osada otrzymała prawo urządzania jarmarków oraz targów końskich i na bydło. 13 maja 1713 roku cesarz Karol VI zatwierdził przywileje dla miasta Chocianowa.

Melchior Gottlob von Redern dobrze zasłużył się w historii naszego miasta gdyż przeprowadził wiele inwestycji remontowo budowlanych. Wówczas to przebudowano kościół, wyremontowano plebanię, założono nowy cmentarz (obecnie już nieistniejący przy ul. Fabrycznej) oraz rozbudowano zamek. Największym przedsięwzięciem było przebudowanie w latach 1728 – 1732 dotychczasowego zamku we wspaniałą barokową rezydencję. Masywna kwadratowa wieża wysoka na 68 metrów została umiejscowiona w nowej bryle. Pałac został również powiązany z dziedzińcem i nowo założonym parkiem w sposób nietypowy dal tego rodzaju obiektów. Dobra chocianowskie pozostawały kolejno w rękach wielkich rodów: von Stosch od 1613 ro 1723, von Redern od 1723 do 1766 i hrabiów zu Dohna od 1766 do 1945 roku.

         Intensywny rozwój miasta spowodowało powstanie w 1854 roku huty - odlewni żeliwa Marienhütte. Założycielami byli Anton Schlittgen i jego szwagier, kupiec Haase. Zakład szybko się rozwijał i na początku XX wieku zatrudniał już ponad 1200 pracowników.

Kolejne ważne fakty z historii miasta:

1864 - 1868 – wzniesienie kościoła katolickiego przy ul. Głogowskiej,

1864 - uruchomiona fabrykę armatur żeliwnych,

1865 - założenie drukarni i wybudowanie szkoły katolickiej,

1876 - zbudowano tartak, cegielnię i mleczarnię,

1883 - otwarcie ewangelickiej szkoły powszechnej,

1884 - zaczyna ukazywać się „Gazeta Chocianowska”,

1891 - powstanie prywatnej szkoły średniej,

1892 - otwarcie linii kolejowej Rokitki – Chocianów – Wschowa,

1894 - nastąpiło połączenie miasteczka Chocianów i wsi Mały Chocianów,

1899 - wzniesienie ratusza,

1906 - otwarcie gazowni i wodociągów miejskich, powstała sieć kanalizacyjna,

1912 - oświetlenie gazowe ulic,

1917 - otwarto linię kolei wąskotorowej Chocianów – Lubin,

1924 - elektryfikacja miasta,

1926 - ożywienie ruchu budowlanego w mieście,

1931 - zamknięcie huty,

1934 - budowa wyścigowego stadionu żużlowego,

1937 - rozbudowa huty po jej ponownym otwarciu. 

Według dostępnych danych statystycznych liczba mieszkańców Chocianowa w poszczególnych latach wynosiła:

1785 - 157

1845 - 432

1860 - 764

1890 - 1160

1894 - 3600

1900 - 3779

1905 - 4118  (w tym 2 118 kobiet, ewangelików było 3 696, katolików 411 w tym 22 Polaków, Żydów 10)

1939 - 4301 

         W urzędowej książce adresowej prowincji Dolnośląskiej dla przemysłu, handlu i rzemiosła wydanej we Wrocławiu w 1927 r. znajduje się również „wykaz chocianowski”. Pewnego rodzaju ciekawostką jest fakt iż można tam znaleźć kilka polsko-brzmiących nazwisk jak np. Karl Baberski – art. kolonialne, Fritz Dorzok – mistrz malarski, Golinski & Co, Paul Jurek – fryzjer, Anna Kołodziej – sklep chemiczny, Karl Pyrkosch – apteka, Paul Raykowski – zakład metalowy, Johannes Wronka – dr. medycyny. W późniejszym okresie  Władysław Pawłowski otworzył sklep monopolowy w Rynku. Po wojnie Pawłowski wraz z żoną pozostał w Chocianowie i pracował jako stolarz w PKP. 

         W czasie II wojny światowej huta Maria była ważnym producentem lotniczego sprzętu zbrojeniowego. Do zwiększonej produkcji wykorzystywani byli zarówno jeńcy jak i robotnicy przymusowi. Według informacji uzyskanych przez autora z Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce Instytut Pamięci Narodowej we Wrocławiu, w tym okresie w Chocianowie znajdowały się dwa obozy pracy przymusowej, w jednym przebywali Polacy i Francuzi w drugim Żydzi. Oddział roboczy jeńców francuskich ze Stalagu VIII C Żagań liczył 76 jeńców, druga grupa liczyła 20 jeńców. Odział roboczy jeńców radzieckich ze Stalagu VIII C Żagań liczył kilkudziesięciu jeńców. Jeńcy i robotnicy przymusowi pracowali w większości w hucie Maria. Według relacji pracowników FUM Chocianów jeszcze w latach pięćdziesiątych na terenie zakładu można było zobaczyć napisy na ścianach budynków fabrycznych właśnie w językach tych narodowości.

Przedstawiony powyżej temat został poruszony w rozmowie z Zofią Nawrocką ( zamieszkałą w Lipsku; w okresie wojny mieszkanką Chocianowa i Parchowa) w dniu 11 maja 1984 roku. Uzyskałem od niej następujące informacje:

„ Na terenie obecnego FUM pracowali jeńcy radzieccy, francuscy oraz Polacy z tzw. Kongresówki – konkretnie z Tomaszowa. Obóz jeniecki znajdował się na terenie obecnie zabudowanym blokami mieszkalnymi przy ul. Żymierskiego – naprzeciw hali sportowej. Obóz składał się z kilkunastu drewnianych parterowych baraków. Całość ogrodzona była drutem kolczastym. Natomiast Polacy z rodzinami przywiezieni na roboty przymusowe byli zakwaterowani w obecnych koszarach jednostki wojskowej radzieckiej przy ul. Żymierskiego.”   

         W 1945 roku na chocianowskim Rynku pod wieżą kościelną Niemcy rozstrzelali trzech francuskich jeńców, o czym informuje pamiątkowa tablica. Do oglądania tej egzekucji zmuszono zarówno dorosłych mieszkańców jak również dzieci i młodzież szkolną.   

         10 lutego 1945 r. Chocianów został zdobyty przez oddziały radzieckiej 350 dywizji strzeleckiej. W walkach zginęło co najmniej 10 żołnierzy radzieckich; starty niemieckie nie są znane.   

Podsumowując ten bardzo skrócony a tym samym wybiórczy szkic historii Chocianowa do 1945 roku, warto przedstawić postacie bardziej i mniej znane, związane z naszym miastem w tamtych odległych czasach.

 

Bolko I Surowy – książę świdnicko jaworski urodzony około 1252 – 56, syn Bolesława II Rogatki księcia śląskiego i Jadwigi, córki hrabiego Anhalt, wnuk Henryka II Pobożnego i prawnuk św. Jadwigi Śląskiej.

Uważny za założyciela Chocianowa – w 1297 roku rozpoczął budowę chocianowskiego zamku (kronikarska wzmianka – Thebesius, Leignitzische Jahrbűcher, II, 131).

W ostatnich latach życia umocnił jeszcze bardziej swoją pozycję najpotężniejszego księcia śląskiego. Nazywano go „Koroną Śląska”. Książę zmarł 9 listopada 1301 roku. Został pochowany w klasztorze cystersów w Krzeszowie, gdzie do dzisiaj zachował się jego nagrobek.

Bolesław III – książę wrocławsko – legnicki ur. 23.03.1291 r. zm. 21.04.1352 r. Władał Chocianowem w latach 1303 – 1342. 13 listopada 1311 r. na zamku w Chocianowie zwanym wówczas Koczina wystawił dokument dla klasztoru lubiążskiego o nadaniu dwóch wsi Oleszna i Gościejowice. Jest to najstarszy znany dokument napisany w Chocianowie.

Carl Bosch – ur. 27.08.1874r. w Kolonii, zm. 26.04.1940r. w Heidelbergu. W 1893 roku odbywał praktykę zawodową w Hucie Maria w Chocianowie („Marienhűtte Kotzenau). W 1931 roku został laureatem nagrody Nobla w dziedzinie chemii za wynalezienie i rozwój chemicznych metod wysokociśnieniowych.

Lucien Collot – francuski jeniec wojenny w Chocianowie. W roku 1968 ufundował tablicę – umieszczoną na wieży kościoła św. Józefa na Placu Wolności – upamiętniającą rozstrzelanie przez Niemców trzech jeńców francuskich (jego kolegów).

Dohna – Schledien Wilhelm Herman Albrecht burgrabia i hrabia zu – urodził się w Chocianowie 11 listopada 1809 roku, zmarł w Wiesbaden 13 października 1872r. Ożenił się z Marią hrabiną von Nostitz w Legnicy 10 czerwca 1835r. W swoim związku doczekali się syna Wilhelma Karla Hannibala Vincenza. Hrabia Wilhelm był członkiem pruskiej Izby Poselskiej w latach 1849 – 1867 a także posłem w sejmie Rzeszy i Północnoniemieckiego Związku w latach 1867 – 1870. W swojej działalności parlamentarnej wsławił się tym iż jako jedyny poseł przeciwstawił się samemu Bismarckowi. Rządził chocianowską rezydencją w latach 1837 – 1872.

Frantz Martin – ur. 1679 zm. 1742. Szwedzki architekt zamieszkały w Legnicy. Był projektantem wielkiej przebudowy rezydencji – barokizacji - w Chocianowie w latach 1728 – 1732.

Gerlach Max – pastor. Autor wydanej w 1900 roku „Kroniki kościoła ewangelickiego miasta Chocianów” – Chronik der evangelischen Kirche von Kotzenau. Kronika zawiera również historię szkoły ewangelickiej od 1655 roku.

Neumann Wilhelm – mistrz budowlany oraz radny miejski; kierował budową kościoła katolickiego w latach 1864 – 1866, ratusza w latach 1899 – 1901 oraz szkoły (obecnie Gimnazjum przy ul. Szkolnej) wzniesionej w 1883 roku za cenę 21 851 marek.

Porschke Walter – właściciel kina „Deli”. Kino mieściło się przy obecnej ul. II Armii Wojska Polskiego – widownia na 300 osób; zostało wybudowane w 1936 roku.

Poninski Adelheid Christine Friederike Amalie hrabina zu Dohna ur. 14 sierpnia 1804r. w Chocianowie ( Kotzenau) zm. 7 lipca 1881r. w Lipsku. Była córką hrabiego Wilhelma Augusta Gottloba zu Dohna i hrabiny Fryderyki z domu von Reichenbach.  24 sierpnia 1841 roku w Chocianowie wyszła za mąż za Adolpha hrabiego Poninskiego. Zajmowała się planowaniem przestrzennym miast oraz budownictwem mieszkaniowym. Jej pomysłem były „miasta ogrody” z dużą ilością zieleni. Zaproponowała budowę osiedli mieszkaniowych z rozległymi terenami rekreacyjnymi w przeciwieństwie do budowanych „osiedli koszarowych” z podwórkami na ich zapleczach. W roku 1874 pod pseudonimem Arminius wydała książkę pt. „Potrzeby mieszkaniowe dużych miast i podstawy skutecznego ich rozwiązywania” Wyd. Duncker & Humbolt, Leipzig.

Ruprecht I – książę legnicki ur. 27 marca 1347 r. zm. styczeń 1409 r. Władca Chocianowa w latach 1364 – 1409. W dokumencie wystawionym przez księcia 5 grudnia 1407r. widnieje informacja o rozbudowie zamku chocianowskiego przez rajców legnickich oraz Hansa i Stephana Rothkirch. 

Melchior Gottlob von Redern – ur. W 1700 r. zm. w 1734  r. Jako władca chocianowskiego zamku zlecił jego przebudowę. Prace trwały w latach 1729 – 1732 i zostały uwieńczone znakomitym efektem w postaci wspaniałej, wielkiej barokowej rezydencji.

Ludwik II – książę legnicko brzeski ur. 1374 zm. 30 kwietnia 1436 r. Książę wyraził zgodę 18 kwietnia 1430 r. na urządzenie w Chocianowie hamernii, kramów oraz młyna. Władał Chocianowem w latach 1418 – 1435. 

Jűrgen Reiche – urodzony przed II wojną mieszkaniec Kotzenau – Chocianowa do 1945 roku, obecnie mieszka w Forchheim na terenie Bawarii. Często odwiedza swoje rodzinne miasto. Autor zbioru historycznych opracowań na temat Chocianowa, które w większości przekazał naszemu miastu.

Wilhelm Schlutte – pierwszy listonosz w Chocianowie. Urząd pocztowy otwarto 1 sierpnia 1846r.

Alois Senefelder – mistrz murarski z Chocianowa, który kierował pod koniec XVII wieku budową wieży kościoła św. Barbary na Rynku w Polkowicach.

Richard Tamm – urodził się 7 marca 1846 r. w Chocianowie. Po ukończeniu studiów filologicznych na Uniwersytecie Wrocławskim w 1871 r. rozpoczął pracę w charakterze nauczyciela we Wrocławiu, a następnie w Świebodzicach. W 1884 r. powołany został na stanowisk inspektora szkolnego w Dzierżoniowie. Od momentu zamieszkania w Dzierżoniowie działał w miejscowym Towarzystwie Sowiogórskim (zał. W 1882 r.), pełniąc w nim funkcję prezesa od 1887 r. aż do końca swego życia w 1901 r.

Tamm uchodzi za “ojca” istniejącej do dziś wieży widokowej na Wielkiej Sowie.

Alfons Tandel – urodził się 28 sierpnia 1933r. w Chocianowie (Kotzenau) gdzie mieszkał do 1945 roku kiedy to razem z rodziną został wywieziony do Niemiec i zamieszkał w Chemnitz. Ukończył studia wychowania fizycznego Jenie – specjalizacja lekkoatletyka. W 1956 roku zamieszkał w Erfurcie; pracował w instytucie kształcenia nauczycieli. Był wybitnym trenerem lekkoatletyki – wielu szkolonych przez niego zawodników zdobywało medale i tytuły na NRD, Europy i olimpiadach. Zmarł 25 lutego 2004r.

Gottlob Trogisch – burmistrz Chocianowa w okresie około połowy XIX wieku; z zawodu stolarz. W 1814 r. wykonał nowy wystrój ołtarza i kazalnicy w kościele na Rynku.

Wacław I – książę legnicki ur. Pomiędzy 1310 a 1318 rokiem zm. 2 czerwca 1364 r. Władał Chocianowem w latach 1345 – 1364.

Wacław II – książę legnicki, biskup lubuski i wrocławski ur. 1348 r. zm. 1419 r. Władał Chocianowem w latach 1418 – 1435.


Pałac - okno z kamiennym maswerkiem w kondygnacji poddasza pałacu stanowiące gotycki relikt XIII wiecznego założenia. Fot. Zbigniew Machoń 2007r.

Rysunek płyty nagrobnej Bolka I Surowego wykonany w 1868 roku w Instytucie Łaciny we Wrocławiu zamieszczony w książce Hermana Luchsa Księstwo śląskie w średniowieczu Wyd. Edvard Trewendt Wrocław 1872.

Najstarszy zachowany oryginalny dokument dotyczący Chocianowa - pergamin księcia Wacława I datowany 14 marca 1352r. w którym książę oznajmia, że rajcy i mieszczanie Legnicy zobowiązują się spłacić jego dług w zamian za wydzierżawienie m. in. lasu i pastwiska w Koczenow - Chocianów. Dokument znajduje się w Archiwum Państwowym w Legnicy – zespół „Akt miasta Legnicy”. Fot. Zbigniew Machoń 23.03.2007r.



Sarkofag Wacława II w kościele p.w. Św. Jakuba w Nysie.

Fragment XVIII wiecznej mapy księstwa legnickiego wykonanej przez F. B. Wernera - czerwonym owalem zaznaczony Chocianów i okolice.

       

Herby rodów (od lewej strony): von Redern, von Stosch, zu Dohna.

Hrabia WilheIm zu Dohna na awersie pamiątkowego medalu wybitego 18 maja 1924 roku z okazji 200 - lecia Bractwa Strzeleckiego w Chocianowie. Medal z kolekcji Zbigniewa i Grzegorza Machoń.

 

Widok Chocianowa, zdjęcie wykonane ze sterowca – 1932 r. Widokówka z kolekcji Grzegorza i Zbigniewa Machoń.

Rynek chocianowski. Wyd. Rudolf Jäckel Kotzenau – obieg 30.06.1936r. Widokówka z kolekcji Grzegorza i Zbigniewa Machoń.

 

Zachodnia fasada pałacu 1916 rok wyd. Paul Kühn Kotzenau. Widokówka z kolekcji Grzegorza i Zbigniewa Machoń.



Huta Maria – odlewnia żeliwa. Zdjęcie Hugo Hearttwiga z 1896 roku. Z kolekcji Muzeum Regionalnego w Chojnowie.

Huta Maria – odlewnia i dom właściciela. Zdjęcie Hugo Hearttwiga z 1896 roku. Z kolekcji Muzeum Regionalnego w Chojnowie.

Huta Maria, szkoła, pałac, nadleśnictwo, widok Chocianowa z wieży pałacu, rynek, wodociągi i gazownia – widokówka sprzed 1906 roku z kolekcji Grzegorza i Zbigniewa Machoń.

 

Huta Maria – jeden z największych na świecie cylindrów do maszyn papierniczych o średnicy 5,1 m. Zdjęcie z kolekcji Jurgena Reiche.



Katalog wyrobów żeliwnych huty Maria z 1901 roku. Ze zbiorów Grzegorza i Zbigniewa Machoń.



Kościół ewangelicki na Placu Wolności – przełom XIX i XX wieku.

Rynek w Chocianowie, pierzeja zachodnia, sklep Władysława Pawłowskiego – wejście pod pierwszą markizą. Wyd. Paul Hahm Kotzenau 1942 r. Widokówka z kolekcji Grzegorza i Zbigniewa Machoń.

Młode mieszkanki Chocianowa, około 1900 r. Photograph Atelier Atelier. Atelier. Srocka Kotzenau Hintermarkt 1 – z kolekcji Grzegorza i Zbigniewa Machoń.

                   

Badania archeologiczne przeprowadzone w czasie wykonywania robót ziemnych podczas rewitalizacji Rynku w 2007r. Na pierwszym zdjęciu kominek glinianej fajki – prawdopodobnie z pierwszego dziesięciolecia XVII wieku. Na pozostałych zdjęciach wyroby z ceramiki z okresu XVIII – XIX wiek. Fot. Zbigniew Machoń 2007r.


PROLEGOMENA DO DZIEJÓW CHOCIANOWSKIEGO PAŁACU

 

         Najstarszym i zarazem najciekawszym zabytkiem w Chocianowie jest pałac, będący głównym obiektem barokowej rezydencji w skład której wchodzą ponadto oficyna dla służby, stajnia dworska, kuźnia oraz pawilon ogrodowy w pewnym okresie nazywany górnolotnie „świątynią dumania”.

         Przyjmuje się, że zamek rozpoczął budować Bolko I Surowy książę świdnicki w 1297 roku. Tę datę podaje legnicki prawnik i uczony Erg Thebesius w Liegnitzische Jahrbucher II. 131 Jawor 1733r. Jednakże do chwili obecnej nie przeprowadzono kompleksowych badań archeologiczny i architektonicznych oraz nie określono wszystkich najstarszych zachowanych elementów średniowiecznego zamku.

Budowla w formie gotyckiej warowni przetrwała w swojej formie do 1407 roku. Pergaminowy dokument Ruprechta księcia legnickiego datowany na 5 grudnia 1407 roku informuje iż zamek został przebudowany przez legnicką radę miejską oraz braci Hansa i Stephana von Rotkirch.  Trzonem założenia jest aż do tej pory monumentalna prostokątna wieża, której kamienne mury wznoszą się na wysokość 61 metrów.

         Przebudowa na nowożytną siedzibę została dokonana około 1600 roku przez ówczesnego właściciela dóbr chocianowskich Zygmunta von Nostitz; wówczas podwyższono wieżę. W roku 1698 zamek został gruntownie wyremontowany ze znacznych uszkodzeń spowodowanych wojną trzydziestoletnią. W 1700 roku na wieży zamkowej został założony hełm.

         Olbrzymia barokowa rezydencja jest wynikiem kompleksowej przebudowy w latach 1728 – 1732 według projektu legnickiego projektanta Martina Frantza, z pochodzenia Szweda.  Było to wielkie przedsięwzięcie a uzyskany efekt wręcz znakomity.

„ Wielka rezydencja w Chocianowie stanowi również typowy przykład osiemnastowiecznej modernizacji. Zwarta kubiczna forma budowli jest wynikiem gruntownej [...] barokizacji starszego założenia zamkowego, którego masywna kwadratowa wieża została wtopiona w nową bryłę rezydencji jako dominujący akcent pionowy. [...] Ze względu na adaptację starszego budynku i konieczność dostosowania się do zastanej sytuacji terenowej (przebieg drogi) pałac chocianowski został sprzężony z dziedzińcem honorowym i parkiem w sposób nietypowy: fasada (od zachodu) zwrócona jest w kierunku wjazdu, natomiast park założono nie od wschodu, lecz od południa. [...] Rozkład wnętrz pałacu jest nieregularny i wykazuje reminiscencje pierwotnego układu skrzydeł dostawionych do kwadratowej wieży. [...] Rozwiązanie schodów jako systemu biegów i podestów nie ograniczonych ramami klatki schodowej należy do rzadkich na Śląsku innowacji. [...] Nieregularny i zdwojony częściowo rytm pilastrów elewacji ogrodowej wskazuje na trudności wynikłe z adaptacji starszych partii budowli. [...] Zwarty blok budynku nakryty jest łamanym dachem z lukarnami, nad którymi wznosi się potężny masyw wieży opiętej w dolnej części w narożach podwójnymi pilastrami; nad jej kwadratowym trzonem ustawiony jest wysmukły dwuprześwitowy hełm. [...] w Chocianowie, mimo nowego repertuaru formalnego, tak w zakresie kompozycji przestrzeni (dziedziniec paradny i park), rozwiązania wnętrz (schody paradne powiązane z salą) jak i artykulacji, widoczny jest typowy dla śląskiej architektury rezydencjalnej XVIII wieku synkretyzm. „ K. Kalinowski Architektura doby baroku na Śląsku PWN Warszawa 1977.

Największy zachwyt wzbudza – pomimo, że w znacznym stopniu zdewastowana – sala balowa. Okazałe pilastry o głowicach kompozytowych dzielą proporcjonalnie ściany. Na pilastrach znajduje się belkowanie, którego fryz zdobią barwne sceny mitologiczne. Ściany wyłożone są wielobarwnymi stiukami imitującymi marmur. We wschodnich narożnikach sali ustawiono dwa „bliźniacze”, okazałe kominki, dekorowane płaskorzeźbionymi scenami mitologicznymi. W zachodniej ścianie sali znajduje się wyjście na balkon, który jest posadowiony na wspaniałym dwukondygnacyjnym portyku kolumnowym, obejmującym główne wejście. 

         Podstawowe parametry architektoniczne pałacu: kubatura – 25 026 m³, powierzchnia użytkowa – 2 518 m², liczba kondygnacji 2 plus poddasze, liczba pomieszczeń: piwnice – 15, parter – 12, I piętro – 11, II piętro – 12, poddasze – 10.

       

                       

                       

       


MIEJSCA POCHÓWKU W CHOCIANOWIE

 

Kościół p.w. św. Józefa oraz teren wokół niego - Plac Wolności

Kościół wzniesiony został w latach l594 – 1596. Poprzednio na tym miejscu stała nieduża kaplica. Wiadomo iż w 1674 r. w kościele na pewno istniała kaplica grobowa – zlikwidowana dopiero w 1920r. W kościele znajduje się epitafium Hioba Aleksandra von Stoscha – właściciela Chocianowa w latach 1613 – 1616. Ponadto pod amboną został pochowany w 1612 roku Kaspar Graumann – pierwszy chocianowski pastor pochodzący z Saksonii. Również w kościele pochowano w 1674 roku pastora Tobiasa Meandera pochodzącego z Legnicy
Teren wokół kościoła a przedtem kaplicy był miejscem pochówku mieszkańców Chocianowa aż do roku 1731, kiedy to cmentarz ten został zlikwidowany. Podczas robót ziemnych związanych z rewitalizacją Rynku w 2008 r. znaleziono ludzkie kości potwierdzające istnienie w tym miejscu cmentarza.
Na Placu Wolności do 1945 roku znajdował się również obelisk upamiętniający poległych mieszkańców Chocianowa w wojnie prusko – francuskiej w 1870 roku. Został on zniszczony a obok niego zostali pochowani żołnierze radzieccy. Na ich grobie postawiono nowy obelisk – identyczny w kształcie jak poprzedni. W roku 2008 przeprowadzona została ekshumacja szczątków czterech żołnierzy (przeniesiono je na cmentarz żołnierzy radzieckich w Chocianowie). Niestety pomimo usilnych starań nie udało się zidentyfikować tych osób. Tablica z ich nazwiskami została skradziona w latach dziewięćdziesiątych.

Kaplica cmentarna w kościele św. Józefa zaznaczona czerwoną linią rok 1896. Fot. Hugo Hearttwig, z kolekcji Muzeum Regionalnego w Chojnowie.

Płyta nagrobna Aleksandra von Stosch w kościele św. Józefa. Fot. Zbigniew Machoń 2007.

Pomnik zołnierzy radzieckich na Placu Wolności. Fot. Zbigniew Machoń 2008.

Pomnik żołnierzy radzieckich na Placu Wolności lipiec 1978 rok. Fot. z kolekcji Macieja Urbańskiego.

Pomnik poległych mieszkańców Chocianowa w wojnie prusko - francuskiej w 1870 roku. Karta pocztowa z 1903 roku z kolekcji Grzegorza i Zbigniewa Machoń.


Cmentarz przy ul. Fabrycznej

W 1731 roku po likwidacji cmentarza na Placu Wolności został założony nowy cmentarz przy ul. Fabrycznej. Jego fundatorem był Melchior Gottlob von Redern. Teren został ogrodzony drewnianym płotem i obsadzony lipami. Pierwszym pochowanym był dwuletni syn miejscowego kowala Johanna Christopa Schobera. W 1865 roku cmentarz został powiększony o pół morgi gruntu podarowanego przez radcę Schlittgena współwłaściciela Marienhütte – obecnej Fabryki Urządzeń Mechanicznych. Jego syn uzupełnił murowane ogrodzenie w 1886 roku o żeliwne dekoracyjne elementy. Kolejna rozbudowa cmentarza nastąpiła w 1891 roku za sprawą rodziny zu Dohna, którzy podarowany grunt przeznaczyli na grobowiec rodzinny. W 1940 roku cmentarz został zlikwidowany. Przedwojenne plany zakładały, iż powstanie tutaj teren zielony. Tak istotnie było do 1961 roku, kiedy to rozpoczęto budowę czterech budynków mieszkalnych. Ze starego cmentarza do dzisiaj zachował się jedynie fragment bramy wjazdowej.

Cmentarz przy ul. Fabrycznej zaznaczony czerwoną linią - widok od strony ówczesnej Marienhutte rok 1896, fot. Hugo Hearttwig z kolekcji Muzeum Regionalnego w Chojnowie.

Powiększenie terenu cmentarza z poprzedniej fotografii.

Ocalały fragment bramy cmentarnej 2009 rok. Fot. Zbigniew Machoń.

Ceramiczny detal bramy cmentarnej 2009 rok. Fot. Zbigniew Machoń.

Cmentarz zaznaczony czerwoną linią za ówczesną Marienhutte, kartka pocztowa z około 1910 roku z kolekcji Grzegorza i Zbigniewa Machoń.


Cmentarz przy ul. Szprotawskiej


Cmentarz został założony jako ewangelicki na początku XIX wieku – wskazują na to do wyryte daty na zachowanych nagrobkach. Po wojnie cmentarz był sukcesywnie dewastowany. W 1972 roku Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Chocianowie podjęło uchwałę w sprawie zamknięcia cmentarza. W uzasadnieniu czytamy: „ Cmentarz opuszczony przez gminę wyznaniową ewangelicko – augsburską i od 1946 roku nieużywany, w dużym stopniu był zniszczony wskutek działań wojennych braku konserwacji uległ całkowitej dewastacji i stanowi obecnie obiekt korzystny do gromadzenia się elementów aspołecznych”. Faktycznie zaś rozebrano kaplicę cmentarną i niektóre elementy wykorzystano do budowy kościołów w Nowej Kuźni i Pasterniku. W 2008 roku zachowane nagrobki zostały zgromadzone w bezpiecznym miejscu.

Kaplica cmentarna z ok. 1965 roku. Fot. z kolekcji Jurgena Reiche.

Brama główna z ok. 1965 roku. Fot. z kolekcji Jurgena Reiche.

Miejsce gdzie znajdowała się brama główna rok 2009. Fot. Zbigniew Machoń.

Droga dojazdowa do cmentarza rok 2009. Fot. Zbigniew Machoń.

Fragment nagrobka 2008 rok. Fot. Zbigniew Machoń.

Cmentarz w 2008 roku. Fot. Zbigniew Machoń.


Cmentarze przy ul. Głogowskiej


Przy ul. Głogowskiej mieszczą się dwa cmentarze. Jeden to cmentarz komunalny a drugi przyległy do niego to cmentarz żołnierzy Armii Radzieckiej.
Cmentarz komunalny został założony jako katolicki w drugiej połowie XIX wieku. Należy przypuszczać, iż wiązało się to z wybudowaniem kościoła katolickiego a co za tym idzie większej ilości katolików mieście. Do lat sześćdziesiątych XX wieku zachowały się piękne w swojej formie nagrobki. W późniejszym czasie zgodnie z obowiązującym prawem, ale niezgodnie z szacunkiem dla zmarłych zaczęto dokonywać pochówków na miejscu starych grobów. Przy okazji zniszczono wiele oryginalnych dzieł sztuki sepulkralnej. Ciekawostką jest, iż na tym cmentarzu jest pochowany Włodzimierz Chomicki – zdobywca pierwszego gola w historii polskiej piłki nożnej. Miało to miejsce w 1884 roku we Lwowie na meczu pomiędzy drużynami Sokołów Lwowa i Krakowa. Na cmentarzu pochowani są też między innymi kombatanci II wojny światowej w tym m. in. uczestnicy słynnych bitew pod Monte Cassino oraz Lenino. Znaleźli tam również miejsce ostatniego spoczynku obywatele zasłużeni dla Chocianowa.
Cmentarz żołnierzy Armii Czerwonej z okresy II wojny światowej obejmuje mogiły 764 osób; w tym dwojga dzieci rosyjskich z okresu powojennego. Spoczywają tam żołnierze polegli podczas walk w okolicach Chocianowa oraz terenów dawnego województwa legnickiego. Ponad połowa tj. 474 pochowanych to osoby o nieznanych personaliach. Większość to szeregowi; najwyżsi rangą to dwóch majorów, dwóch kapitanów, jeden kapitan gwardii a także jedna 24 letnia sanitariuszka. Cmentarz jest wielonarodowościowy o czym świadczą m.in. następujące nazwiska: Lewiński, Czysty, Daszkiewicz, Zyblikiewicz, Jasiński, Zabaczyński, Markiewicz, Migowski, Borowik, Emprusadze, Wienckajtis, Kazimierowicz, Niagu, Sułtanow Idija Iżbułatow, Akierow Isa Aliogłu, Kogan Majer Eljewicz, Epiel Abram Josipowicz.

Cmentarz żołnierzy radzieckich - 1975r. Fot. z kolekcji Macieja Urbańskiego.

Cmentarz żołnierzy radzieckich 2009 rok. Fot. Zbigniew Machoń.

Cmentarz komunalny - 2009 rok. Fot. Zbigniew Machoń.

Cmentarz komunalny - 2009 rok. Fot. Zbigniew Machoń.

Bibliografia:
1. R. Stelmach, Z. Fras, H. Rusewicz Z dziejów Chocianowa i okolic – daty i fakty, Chocianowskie Słowo Nr ¾ (19/20) 1997. ss19-22
2. W. Staniszewska Studium historyczno-urbanistyczne Chocianowa woj. legnickie, Regionalny Ośrodek Studiów i Ochrony Środowiska Kulturowego we Wrocławiu MCMXCVIII


WIEŻA KOŚCIELNA

 

         Pierwsza informacja o istnieniu w Chocianowie kaplicy – zwanej kaplicą Dornheimów ( bracia Krzysztof i Mikołaj von Dornheim byli właścicielami chocianowskiego zamku w latach 1444 – 1507 ) pochodzi z roku 1487. Była to prawdopodobnie drewniana kaplica należąca do parafii Trzebnice. Kaplica została przejęta przez ewangelików w 1524 roku. W roku 1595 na miejscu kaplicy został wybudowany murowany kościół.

         Wojna trzydziestoletnia (1618 – 1648 ) spowodowała nieobliczalne straty materialne jak również śmierć wielu ludzi. W październiku 1633 roku Chocianów został spalony a wcześniej doszczętnie obrabowany przez wojska armii cesarskiej (katolickiej) Albrechta Wallensteina. Miejscowość przestała istnieć na 15 lat. Dopiero w 1650 roku rozpoczęto jej odbudowę; w tym również kościoła  - obecny kościół pw. Św. Józefa na Pl. Wolności. Wizytatorzy kościelni w 1655 roku stwierdzili iż „kościół był murowany, podobnie jak zakrystia i ładna wieża z dwoma dzwonami i zegarem. Dach kościoła i wieży pokryty był dachówką”.

         W 1702 roku wieża została podwyższona a jej szczyt zwieńczono nową kopułą. Remont ten kosztował 283 talary i 8 srebrnych groszy. Roboty zakończono 19 pażdziernika 1702 roku. Pracami kierował Christoph Kugler z Rokitek.

         Niestety wieża w niedługim czasie uległa zniszczeniu. Ogromna wichura w nocy 7 lutego 1734 roku mocno nadwyręrzyła kopułę wieży. Mistrz budowlany David Weydelhofer za kwotę 50 talarów naprawił kopułę. Jednak nie było to największe zniszczenie dopiero miało nastąpić. 30 października 1746 podczas wielkiego pożaru Chocianowa spłonęła większa część zabudowy miasta i kościół. W lutym 1747 roku rozpoczęto odbudowę kościoła – zakończono 11 miesięcy później. Natomiast wieża kościelna została odbudowana dopiero 30 czerwca 1766 roku. 

Obecnie na wieży jest tylko jeden dzwon, który został ufundowany przez Johanna Gescheidta w 1767 roku. Z napisu umieszczonego na dzwonie wynika, że dzwon metaforycznie „przepłynął” przez ogień pożarów, które tak bardzo zniszczyły nasze miasto. Jak widać na zdjęciach dzwon prezentuje się wspaniale; zielonkawa patyna nadaje mu tajemniczości.  

Na wieży znajdują się zegar oraz mechanizm zegarowy. Mechanizm został wykonany w 1835 roku w Silbergu – Srebrna Góra, w znanej fabryce zegarów Eppner & Co. 

Na zewnętrznej ścianie wieży zamontowana jest tablica pamiątkowa. Upamiętnia śmierć trzech francuskich jeńców rozstrzelanych w tym miejscu przez Niemców podczas II wojny światowej. Jeńcy pracowali w ówczesnej Marienhütte – obecnie CHOFUM S.A. Na publiczną egzekucję Niemcy zgromadzili również dzieci i młodzież szkolną. Tablicę ufundował ich kolega niewoli Pan Lucien Collot. Uroczystość odsłonięcia pamiątkowej tablicy odbyła się w 1968 roku.

               

                       

           

           

       

Lucien Collot z małżonką w czasie uroczystości odsłonięcia tablicy w 1968 roku.


EPITAFIUM ALEKSANDRA HIOBA von STOSCH

 

Chocianowskimi dobrami ponad wiek władali przedstawiciele rodu von Stosch ( 1613 – 1723). Pierwszym, który rozpoczął panowanie na chocianowskim zamku był Aleksander Hiob von Stosch. Urodził się w 1547 roku – jego rodzicami byli Christoph von Stosch z Kriedlewitz (Krzydłowice – powiat Głogów) i Elizabeth von Sack z Nietschutz (Rzeczyca – powiat Polkowice). Oprócz Krzydłowic Aleksander von Stosch był również właścicielem Altwasser (Stara Rzeka – powiat Polkowice). Rodzina matki von Sack wywodziła się z Saksonii i tam nosiła nazwisko Sacke. Dobra chocianowskie zostały kupione przez Aleksandra od Zygmunta von Nostitz za 58 tysięcy talarów.

Aleksander ożenił się z Eleonorą von Rotkirch. Z tego małżeństwa urodziło się dwóch synów: starszy Hans Georg późniejszy właściciel Chocianowa oraz Aleksander Hans, który zmarł w wieku niespełna 23 lat.

Aleksander Hiob von Stosch zmarł 17 marca 1616 roku i został pochowany w kościele - obecnie p.w. św. Józefa – w Chocianowie na Placu Wolności. We wschodniej nawie kościoła znajduje się jego epitafium.

Płyta nagrobna przedstawia Aleksandra w zbroi tzw. płytowej, z odkrytą głową, z lewą ręką przytrzymującą miecz. U dołu płyty znajduje się hełm.

Na płycie są również umieszczone herby. Jest ich osiem, z których cztery to herby ojczyste zaś pozostałe cztery są herbami macierzystymi. Herby ojczyste znajdują się po lewej stronie, kolejno od góry: von Stosch, von Falckenhein, von Dyhernn, von Knobelsdorff. Herby macierzyste po prawej stronie, kolejno od góry: von Sack, von Sack, von Niebelschütz, niezidentyfikowany. Identyfikacji herbów dokonał dr Tomasz Andrzejewski.

 

                   

               

Herby według kolejności: von Falckenhein, von Knobelsdorff, von Niebelschütz, von Sack i von Stosch.


 

TOR ŻUŻLOWY W CHOCIANOWIE - WSPOMNIENIA

 

Tłumaczenie: Artur Kłusek


Cytat z listu:

„Od mego ojca , specjalisty od nawierzchni i przedsiębiorcy budowlanego Martina Ernsta z Chocianowa wiem z całą pewnością, że wszystko zostało zapoczątkowane przy konsumpcji szynki w „Deutsches Haus” na Rynku .
Moi rodzice byli obecni na spotkaniu członków klubu ADAC w Chocianowie.
Ogółem 18 osób brało udział w tym spotkaniu. Obrany cel stanowił dla nich wielkie wyzwanie, chociaż mieli świadomość kosztów na jakie się piszą. Idei przewodził człowiek prasy – Rudolf Jäckel.
Wielkim wzorem na ówczesne czasy był tor NÜRNBURGRING. Motywem przyświecającym niewielkiej grupie ludzi decydujących się na jego budowę mogło być podobnież jak u nas stworzenie toru wyścigowego właśnie w ustronnej okolicy, by przyciągnąć tam widzów.
... Oto, kogo można było ujrzeć na żywo w czasie zawodów w Chocianowie: mistrz Europy i Świata – Martin Schneeweiss z Wiednia oraz mistrz Europy Herman Gunzenhauser z Plattling w Bawarii. Lecz mało tego, zaszczytu startu pomiędzy najlepszymi zawodowcami dostąpili również chocianowianie: Kröhl, Kurt Jäckel; a w klasie amatorów Kurt Thomas (syn miejscowego leśniczego) i inni.
O znakomitej jakości i położeniu toru świadczył fakt, że kierowcy bardzo go sobie chwalili i chętnie powracali do miejsca, które można było już chociażby z tego powodu zaliczyć do trzech najlepszych torów żużlowych w Niemczech..
Gdy w końcu okazało się, że 18 założycieli mogło oprócz sławy również odnieść wymierne korzyści – a ściślej otrzymać wynagrodzenie za swe dotychczasowe starania, zniesiono różnice przemianowując ADAC na DDAC, a na koniec do głosu doszedł NSKK.

H. Ernst

Artykuł ukazał się w „Heinatblatt Nr5 „w dniu 5 września 1986 na stronie 16/17


O wyścigach na torze żużlowym w Chocianowie

Liesl Jäckel opowiada:
Gdy usłyszałam o śmierci Richarda Kröhla, w mej pamięci ożyło wszystko, co było związane z naszym chocianowskim torem wyścigów żużlowych.
Jak często Kröhl pojawiał się w biurze mego ojca. „Panie Jäckel, znalazłem wreszcie odpowiedni tor do wyścigów”. Szukał do skutku właściwego miejsca w obrębie całego Chocianowa, chociaż nie było to przecież takie proste.
Większość przedsiębiorców była przychylna idei, ale zadanie zbierania pieniędzy na cotygodniowe wypłaty należało właśnie do mnie i wymagało sporo wysiłku. Mężczyźni bowiem chętnie popierali pomysł, kobiety natomiast nie były takie skore, gdy chodziło o finanse. No i oczywiście później pojawiał się problem wyboru „daty wyścigu”. Ojciec pytał mamę: „Liesl, w jakiej fazie jest księżyc?”. Wyścig wyznaczyliśmy w fazie przyboru księżyca i dlatego zawsze dopisywało nam szczęście. Przedtem jednak jeszcze tylko bezsenna noc i wypatrywanie w niebo. Nie stać nas było przecież, by ubezpieczyć się od deszczu. Zajmowałam się również wyszukiwaniem noclegu dla kierowców i towarzyszących im żon oraz serwisantów. Znane mi były już wszystkie pokoje gościnne w zajeździe i kwatery oferowane prywatnie.
Duże słowa pochwały dla naszych mieszkańców, gdyż okazywali szczerą gościnność. Kierowcy zawsze zapewniali nas o tym, że nigdzie jeszcze nie podejmowano ich bardziej rodzinnie niż u nas w Chocianowie.
Tak, i pieniążki przybywały naszemu miasteczku. Zapasy okolicznych masarni i piekarni wykupywano na wiele dni. Nasz komornik odwiedzał nasze miasteczko zawsze po zawodach.
Mogłabym przytoczyć wiele anegdot o naszych kierowcach, jak np. o Holendrze van Dyk’u który usilnie starał się dowiedzieć ode mnie, czy wyrażenie „meine Fresse” (moja gęba) ma pozytywne znaczenie. Lub Francuz Chalipier dzwoniąc z granicy, dokąd przybył właśnie z Pragi i skąd mieliśmy go odebrać, wyrażał paniczną obawę przed policją niemiecką (przypuszczalnie chodziło o ryczący silnik jego wyścigowego motocykla).
Mówiąc o Pradze, koniecznie muszę wspomnieć coś jeszcze. Zarówno w Chocianowie jak i Pradze zawody odbywały się tego samego dnia, w niedzielę. My szczyciliśmy się Gunzenhauserem oni w Pradze mieli swego Schneeweiss’a z Wiednia. Ale tak naprawdę tylko oni dwaj w duecie na jednym torze mogli dostarczyć prawdziwych emocji związanych z wyścigiem. Cóż wtedy robił mój ojciec?
Dzwonił do Pragi, a nam zapierało dech w piersiach. On rzeczywiście potrafił tego dokonać. Praga przesuwała termin wyścigu na korzyść naszego malutkiego Chocianowa!
Ale przecież także my znaczyliśmy już coś w wielkim świecie sportu i jacy byliśmy z tego naprawdę dumni.
Tak, papa zatrudniał dużo bezrobotnych. A ile „butelek soku z naszej piwnicy” tam wędrowało w upalne dni, gdy pragnienie bardzo doskwierało. Jestem przekonana, że biuro pośrednictwa pracy również pomagało nam w pracach budowlanych, bo przecież znaliśmy całe kierownictwo.
Obecnie nie pozostało już nic po torze wyścigowym. Chocianów natomiast poza halą sportową i kortem tenisowym wzbogacił się o duży stadion sportowy.
Widać więc, że pomimo tak wielu zmian duch sportowy w naszym miasteczku na prowincji jeszcze nie zaginął.

Artykuł ukazał się w „Heinatblatt” Nr5, 5 września 1986 na stronie 16-17


Początki chocianowskiego toru wyścigowego

Sport motorowy w naszym mieście zapoczątkowała uroczystość która odbyła się dnia 19 lipca 1931 r. na terenie żwirowni zlokalizowanej przy wzgórzu młyńskim (młyn Göldnera) ul. Trzebnicka (Lübener Strasse).
Wspomnienie tego wydarzenia pozostało żywe w mej pamięci, jako że wtedy rozstrzygnął się mój los – poznałem swoją przyszłą żonę.
Uroczystość ta wyznaczyła nowy kierunek organizatorom zawodów sportowych w całej okolicy. Podobne wyścigi organizowano w Goliszowie, na chojnowskim torze saneczkowym, Gryfowie, Lwówku Śląskim, Strzegomiu i Żaganiu.
Laury zwycięzców zdobywali m.in. Franke z Lubina i Körner z Legnicy. Kröhl z Chocianowa uzyskał w klasie 350 ccm na motocyklu Standard najlepszy czas dnia.
Kolejne zawody miały miejsce w pięknie położonym lasku przy drodze na Przemków – donosił ówczesny „Dziennik Chocianowski”.
Następnie zorganizowano wyścig na okrążenia w Kolonii. Ponieważ dochód z imprezy był dość niski, a finanse są przecież istotnym elementem zawodów sportowych, nie powtórzono jej już nigdy w przyszłości. W dalszej kolejności odbyła się uroczystość na wzgórzu Fryderyka – były to zawody pojazdów terenowych, połączone ze skokami motocyklowymi na odległość. Pomimo niesprzyjających warunków pogodowych publiczność dopisała w liczbie paru tysięcy. W klasie 250 ccm w skokach zwyciężył K. Jäckel z Chocianowa. Najlepszy czas dnia uzyskał Kröhl z Chocianowa na angielskim motocyklu AJS w klasie pojemności 500 ccm. Dla publiczności zorganizowano kuchnie polowe, jedzenie serwowano w kamionkowych naczyniach z Bolesławca ozdobionych flagą chocianowską i datą 18 czerwiec 1933r. (autor tego artykułu do dzisiaj posiada takie naczynie). Na okoliczność tego wydarzenia po raz pierwszy w naszym mieście pojawiła się ekipa radiowa transmitująca terenowe zawody motocyklowe określone mianem rywalizacji sportowej nowych czasów. Wzrost popularności zawodów tego rodzaju był impulsem do stworzenia stałego toru wyścigowego, co zapobiegłoby konieczności ciągłego wyszukiwania nowych miejsc.
Dotychczas zadanie to przypadało w udziale autorowi artykułu. Miejsce toru wyścigowego było pomysłem samego R. Jäckel’a, przewodniczącego klubu i jednocześnie właściciela drukarni.
Teren o powierzchni ok. 80 mórg należał do Grafa na Duninowie, który wspaniałomyślnie oddał nam go w użytkowanie, a później uczynił nas właścicielem tego terenu. Przed rozpoczęciem prac budowlanych członkowie klubu wzięli udział w wyścigu w miejscowości Senftenberg ( okolice Cottbus) by móc dokładnie przestudiować konstrukcję i organizację toru. Mieliśmy tam okazję zobaczyć w pełnej akcji na żywo późniejszego mistrza Europy H. Gunzenhauser`a
Budowa toru wyścigowego była dla nas początkowo nie lada problemem. Każdy z członków klubu musiał wnieść swój osobisty wkład, tak np. mój ojciec dostarczył nieodpłatnie 100 wozów żwiru.
Mimo starań po rozwiązaniu jednego problemu często pojawiał się kolejny, przy czym nie brakowało mieszkańców, którzy pukali się w czoło widząc R. Jäckel’a i Kröhla na terenie, na którym miał wkrótce powstać tor wyścigowy.
Bezrobotnych nie brakowało, więc w ten sposób rozpoczęliśmy realizację pomysłu dysponując grupą 10 osób. Pomimo, iż w poniedziałki nigdy nie było pewne, czy wystarczy na wypłatę w weekend i często tejże nie było, nasi pracownicy jednak pozostali nam wierni. Dla częściowej spłaty zadłużenia i pozyskania choć trochę środków finansowych wyrównaliśmy prowizorycznie cały tor w celu zorganizowania wyścigu. Niestety nie mogę przypomnieć sobie daty, kiedy się odbył.
Było to pięknego letniego dnia i 7 tysięcy (!) widzów wykupiło bilety, aby oglądać to widowisko. Dzięki temu przegnaliśmy nasze troski finansowe i mogliśmy znów odetchnąć. Zwyciężył Sedan Graf z Hamburga przed Schindelem z Weigelsdorfu.
Tor został rozbudowany dzięki czemu pojawiła się możliwość organizowania dwóch wyścigów w roku. Dochody umożliwiły znaczna poprawę sytuacji. Łuki toru zostały poszerzone do 30 metrów; zastosowaliśmy utwardzone podłoże. Do tego doszły wieżyczki: startowa i mety, specjalne podium dla ekipy radia, które było odtąd naszym stałym gościem. Tor o długości 1100 metrów okalał teraz dach ochronny dla publiczności, całość ogrodzono wysokim płotem. Sprawną sprzedaż biletów gwarantowało 10 nowoczesnych kas. Bramki przy obydwu wejściach z zainstalowanymi mechanizmami liczącymi określały z dokładnością do jednego widza ilość publiczności. Trybuny zwiększyły w międzyczasie swą pojemność do 4,5 tysiąca miejsc i pomimo wysokiej ceny biletu ( 5 marek) miejsca były wykupione na długo przed rozpoczęciem wyścigu. Dwa z wyścigów szczególnie utrwaliły się w mojej pamięci, zwłaszcza gdy po raz pierwszy startował u nas H. Gunzenhausen. Przybył właśnie po serii zwycięstw na torach Europy, ustanawiając tam nowe rekordy. Na naszą prośbę przyjechał już w środę przed zawodami, by z miejsca wykonać parę okrążeń treningowych. Ponad tysiąc widzów już czekało, ale uwierzyli dopiero wówczas, gdy słynny kierowca pokonywał łuk przy trybunie.
To niezapomniane wrażenie oddaje też anegdota dotycząca właściciela Domu Strzelca A. Skirde, który przegrał zakład, gdy nieodłączne cygaro wypadło mu z ust na widok mistrza. Tego dnia bilety wstępu wykupiło 30 tysięcy osób, by przeżywać zmagania motocyklistów na torze w Chocianowie.
Jakąż dumę odczuwali wszyscy mieszkańcy naszego miasta, można sobie doskonale wyobrazić. Zdawało się, że szczyt emocji sportowych został już osiągnięty i nie uda się go nigdy powtórzyć. A mimo to każdy kolejny wyścig był organizowany przez R. Jäckel’a w sposób coraz ciekawszy.
Wspominam tu chociażby rok 1938: 11 narodowości na starcie, pomiędzy nimi mistrz Europy Martin Schneeweiss . Nasze trybuny były często w zagrożeniu, gdy widzowie dawali upust swemu zachwytowi i emocjom. Myślę tez o masowej kolizji siedmiu kierowców, kiedy Brindel odniósł ciężkie obrażenie stopy. Przypominam sobie też ogromną dziurę w ścianie ochronnej trybuny którą sprawił nam Gunzenhauser, lub moment w którym przy prędkości 100km/godz. Brindel i Francuz Charlepier sczepili się kierownicami swych motocykli.
Sytuacja finansowa znacznie się poprawiła i każde zawody przynosiły 60 tysięcy marek, ponieważ liczba widzów wzrosła do 40 tysięcy.
Sportowe wydarzenie tego formatu przynosiło również szczególny profit naszemu miastu. Każdy przy tej okazji chciał coś skonsumować i to dwa razy do roku! Gdy pewnego razu na parkingu doliczono się 7 tysięcy pojazdów jedna z gazet na stronie tytułowej przedstawiła zdjęcie z pytaniem: Czy to parking w Ameryce? Na odwrotnej stronie znalazła się odpowiedź: Nie, to parking przy torze wyścigów żużlowych w śląskim prowincjonalnym miasteczku Chocianów (przyp. autora: o ile ktoś z czytelników posiada jeszcze egzemplarz tej gazety proszę o kontakt).
Gdy w ubiegłym roku odwiedzałem swoje ojczyste strony miałem okazję przespacerować się po opustoszałym i zdewastowanym torze wyścigowym i wrócić myślami do tych wielkich wydarzeń sportowych. Przed oczami miałem obraz toru w jego początkach i w fazie ciągłego udoskonalania, myślałem o R. Jäckel’u i ludziach z jego otoczenia którzy swoją ciężką pracą rozsławili ponad śląskie granice nasze miasteczko.

Kr/R.

Fragmenty artykułu wydrukowanego w „Heimatblatt” Nr8 z sierpnia 1967r. na str. 7 i 8


Od tłumacza:
Część tekstów w oryginale sporządzono, moim zdaniem, na podstawie informacji przekazanych słownie – stąd możliwość występowania niespójności również w przekładzie, a życzeniem moim było wierne oddanie klimatu tekstu źródłowego.
A.K.
 


PROGRAM WYŚCIGÓW NA TORZE ŻUŻLOWYM

Opracowanie: Zbigniew Machoń
Źródło: Oficjalny program wyścigów na torze żużlowym – DDAC oddział Chocianów.

7 sierpnia 1938 r. odbędą się VI wyścigi motocyklowe na torze żużlowym w Chocianowie. Do zawodów zostało zgłoszonych 108 motocyklistów: 65 amatorów i 43 zawodowców (zawodników posiadających licencje). Program zawodów przewidywał:
1. Sobota 6 sierpnia
godz. 14 – 18 oficjalny trening,
godz. 20 spotkanie uczestników zawodów i gości w klubie hotelowym
„Deutsches Haus” przy Placu Wolności – obecność obowiązkowa, stroje dowolne.
2. Niedziela 7 sierpnia
godz. 8 - 10 odbiór i kontrola pojazdów,
godz. 13 rozpoczęcie wyścigów.

Wyścigi odbywały się będą na dystansie 12 km (10 okrążeń toru) w następujących kategoriach:

1. Amatorzy , pojemność motocykli do 250 cm – zgłosiło udział 18 zawodników, wśród nich m.in.:
W. Lippert z Wałbrzycha – 240 NSU
W. Herhmann z Berlina – 250 DKW
R. Lehmann z Brandenburga – 248 JAP
A. Fleming z Berlina – 250 Blacburne
M. Hirscheld z Berlina – 245 Audi
W. Laengner ze Złotoryji – 250 JAP
W. Hier z Frankfurtu – 250 Blacburne
E. Werfchte – 250 JAP

2. Zawodowcy, pojemność motocykli do 250 cm – zgłosiło się 13 zawodników, wśród nich między innymi:
H. Gunsenhaufer z Heidlingen – 250 Jawa
E. Bertram z Berlina – 248 Rudge
L. Buchlberger z Monachium – 250 JAP
R. Hauser z Grabaw – 250 Douglas
K. Buffe z Hanoweru – 248 Rudge
U. Hartman z Amsterdamu – Holandia – 250 Grindes Beerlers
Van Dyk – Amsterdam – Holandia – 250 Grindes Beerlers
L. Louis z Wiednia – 250 JAP
S. Graf z Hamburga – 250 JAP
3. Amatorzy, pojemność motocykli do 350 cm – zgłosiło się 27 zawodników, wśród nich :
W. Lippert z Wałbrzycha – 250 NSU
H. Geidel z Wrocławia – 248 Bleckburne
G. Droekler z Berlina – 250 Rudge
K. Remer z Lubina – 250 Rudge
P. Reinhold z Rostoku – 350 JAP
K. Schonferder z Legnicy – 345 UJG

4. Zawodowcy, pojemność motocykli do 350 cm – zgłosiło się 16 zawodników , wśród nich :
U. Hartmann z Amsterdamu – Holandia 350 Carolea
B. Haag z Sigtuny – Szwecja – 348 Husquarna
L. Frantuzzi z Udine – Włochy – 350 Norton

5. Amatorzy, pojemność motocykli do 500 cm
Zgłosiło się 20 zawodników niemieckich z Wałbrzycha, Platllib, Berlina, Uslau, Wrocławia, Lubina, Brandenburga, Legnicy, Hamburga, Gromadki.

6. Zawodowcy, pojemność motocykli powyżej 500 cm – oprócz zawodników niemieckich zgłoszeni zostali:
B. Haag z Sigtuny – Szwecja – 498 Husquarna
R. Chaliper z Paryża – Francja – 500 JAP
H. Maner z Wiednia – 500 Gigant
F. Bardas z Czechosłowacji – 500 JAP
F. Hoodmaier z Linzu – 500 JAP

Nagrody:
Zwycięzca każdego wyścigu otrzymywał wieniec laurowy. Za ustanowienie rekordu szybkości toru – 100 marek.
Kierowcy zawodowi (za każdy wyścig): I miejsce – 100 marek, II miejsce – 75 marek, III miejsce – 50 marek.
Amatorzy (za każdy wyścig): I miejsce – 50 marek, II miejsce – 35 marek, III miejsce – 15 marek.
Za rozgrywane biegi próbne (przedbiegi), które były również rozgrywane:
Zawodowcy: I miejsce – 30 marek, II miejsce – 20 marek, III miejsce – 10 marek.
Amatorzy: I miejsce – 15 marek, II miejsce – 10 marek, III miejsce – 5 marek.

Program zawodów wydrukowany w chocianowskiej drukarni w 7 tyś. egzemplarzy zawiera również dużą ilość reklam pochodzących z różnych stron Śląska. Reklamy zamieścili:
- hotel „Trzy wzgórza” z Jeleniej Góry
- uzdrowisko Cieplice
- Gazeta Chojnowska
- Firmy ubezpieczeniowe z Wrocławia i Chocianowa
- Hipodrom z Cieplic
- Kasa miejska z Chocianowa
- Firmy samochodowe i motocyklowe z Legnicy, Głogowa, Chojnowa, Bolesławca, Wrocławia
- Palarnia kawy z Legnicy
- Tekstylny dom towarowy z Legnicy

Fotografie z programu:

Pierwsza strona programu.

Start do wyścigu.

Wywrotka na torze.

Erach Bertram z Berlina zwycięzca 4. wyścigów wyścigów w Chocianowie oraz Rudolf Jackel prezes DDAC w Chocianowie.

Mistrz Europy Martin Schneeweiss z Wiednia – rekordzista toru w Chocianowie.

Walter Buttler z Erkelenz.

Bojre Haag z Sigtumy k/Sztokholmu Szwecja.

Robert Chaliper z Montrouge k/Paryża Francja.

 

Arend Hartmann z Amsterdamu Holandia.

Van Dijk z Amsterdamu Holandia.

 Luizi Frantuzzi z Udine Włochy.

 Hans Waner z Wiednia Austria.

Otto Brindl z Platting.

   

Fotografie z przewodnika Die Heidestadt Kotzenau und ihre waldreiche Umgebung 1937 r. J. P. z kolekcji Zbigniewa Machonia.

               


Fotografie z kolekcji Jurgena Reiche.


HISTORYCZA EKSHUNACJA

 

         Do 1946 roku na chocianowskim Rynku zwanym Placem Wolności stał obelisk zaprojektowany przez W. Fassbindera rzeźbiarza z Kolonii. Obelisk upamiętniał żołnierzy pochodzących z Chocianowa, poległych w wojnie francusko – pruskiej 1870 – 1871 r. W latach czterdziestych ub. wieku obelisk został zdemontowany, a w późniejszym czasie na tym miejscu została zainstalowana skromna fontanna.

Natomiast na przylegającej ogrodzonej kwaterze wybudowano niemal identyczny w kształcie i wielkości drugi obelisk ze zbrojonego betonu.

Pod tym nowym obeliskiem zostali pochowani oficerowie Armii Czerwonej. Z relacji jednego z mieszkańców Chocianowa wynika iż oficerowie byli pierwotnie pochowani przy małym kościele pw. NMP przy ul. Głogowskiej; groby znajdowały się w ogrodzie gdzie obecnie stoi figura Matki Boskiej.

Następnie zwłoki zostały przeniesione na Plac Wolności i pochowane pod obeliskiem – była to ich pierwsza ekshumacja. Na powtórną ekshumację czekano bez mała 60 lat.

         Na obelisku znajdowała się tablica pamiątkowa z nazwiskami oficerów, niestety została skradziona w latach dziewięćdziesiątych ub. wieku. Pomimo usilnych prób nie udało się ustalić treści tablicy ani też uzyskać czytelnej fotografii tej tablicy.

Być może ta publikacja pomoże w uzyskaniu informacji na temat ustalenia danych osobowych pochowanych żołnierzy – prosząc o pomoc podaję swój e-mail:  zbigniewmachon@interia.pl

         Ponieważ brak było jednoznacznych dokumentów świadczących, iż rzeczywiście pod obeliskiem znajduje się zbiorowa mogiła, w celu ostatecznego wyjaśnienia Urząd Miasta i Gminy w Chocianowie zlecił przeprowadzenie geologicznych badań sondażowych. Prace archeologiczne i wykopaliskowe – badania sondażowe zostały przeprowadzone pod kierunkiem dr. Jarosława Lewczuka w lipcu 2007r. Sondażowe badania wykopaliskowe potwierdziły w tym miejscu pochówki żołnierzy radzieckich. Metodą archeologiczną rozpoznano w dwóch wykopach dwa groby.

W trakcie prac archeologicznych znaleziono również 25 fragmentów ceramiki, 10 fragmentów kafli, 2 fragmenty polepy i 1 fragment dachówki. Najstarsza ceramika datowana jest na okres od XVI do XVIII wieku.

5 września 2007r. Wojewoda Dolnośląski wydał zezwolenie na przeprowadzenie ekshumacji zwłok żołnierzy radzieckich na Placu Wolności i przeniesienie ich do grobu na ca cmentarzu wojennym w Chocianowie przy ul. Głogowskiej.

Jednakże w związku z wymaganiami proceduralnymi i przepisami prawa ekshumacja została przeprowadzona dopiero w dniach 14 – 15 kwietnia 2008r. Tuż przed ekshumacją tj. 8 kwietnia 2008 r. zdemontowano obelisk.

W pierwszym dniu został wykonany wykop na głębokość ok. 1 m. W drugim dniu pracę rozpoczęto już o godzinie szóstej rano. Sporządzony został protokół z ekshumacji zwłok podpisany przez przedstawicieli Urzędu Miasta i Gminy, Stacji Sanitarno Epidemiologicznej i Polskiego Czerwonego Krzyża. W protokóle potwierdzono zwłoki 4. mężczyzn o nieustalonym wieku, żołnierzy Armii Radzieckiej oraz znalezione: obuwie, płaszcz skórzany, paski, scyzoryk, portfel, organki do grania. Znaleziono również pociski rewolwerowe, niezbędnik, pas oficerski, łuskę karabinową.

Po umieszczeniu szczątków zwłok i znalezionych przedmiotów w 4. trumnach została odprawiona modlitwa. Następnie trumny przewieziono na cmentarz wojenny A.R. w Chocianowie. Tam również duchowni odprawili modlitwę i uroczyście z szacunkiem dokonano pochówku. Na wspólnej mogile położony został duży wieniec czerwonych róż.

Należy zaznaczyć, że w powyższej procedurze pomimo wcześniejszego zaproszenia  nie uczestniczył nikt z Ambasady Rosyjskiej.

Zdjęcia z badań sondażowych:

                               

Zdjęcia z ekshumacji:

                               

                       

 

                       


POMNIKI – RZEŹBY – TABLICE PAMIĄTKOWE

 

         W opracowaniu zaprezentowane są zarówno dzieła sztuki tzw. „wysokiego lotu” jak również obiekty wykonane przez anonimowych twórców, którzy wykonywali swą pracę mając na uwadze tylko pozostawienie śladu upamiętnianych wydarzeń.

Niektóre z przedstawionych obiektów już nie istnieją, inne wymagają odnowienia i opieki. Część jest niezauważalna na co dzień; mijamy je bez zastanowienia. Wydaje mi się, że warto poznać przynajmniej pobieżnie chocianowskie pomniki, rzeźby, tablice pamiątkowe, które są wyznacznikami i „drogowskazami” dziejów naszego miasta.

 

OBELISK NIEMIECKI NA RYNKU

 

         Na podstawie dosyć bogatego materiału ikonograficznego w postaci widokówek i fotografii można dosyć precyzyjnie odtworzyć wygląd obelisku, który znajdował się na chocianowskim rynku co najmniej do 1946 roku. Był to monument upamiętniający wojnę prusko – francuską 1870 – 1871, którego autorem był rzeźbiarz pochodzący z Kolonii W. Fassbinder. Obelisk był wykonany z pięknego czarnego marmuru; w dolnej jego części umieszczono jasny, marmurowy medalion z podobizną Bismarka.  Należy przypuszczać iż obelisk został postawiony około 1890 roku. Najstarsza karta pocztowa z 1898 roku przedstawia litografię obrazującą obelisk. Po 1946 roku obelisk usunięto z miejsca w którym znajdował się przez kilkadziesiąt lat z niewiadomych przyczyn. Z relacji znanego mi świadka tych wydarzeń wynika iż górna część obelisku została zakopana w pobliżu Rynku. Pozostawiono ozdobne stalowe ogrodzenie, które dopiero w 2007 roku podczas rewaloryzacji Rynku poddano gruntownej odnowie. W pozostawionej kwaterze przez pewien okres czasu znajdowała się fontanna wykonana z lastriko. 

Najstarszy wizerunek obelisku – karta pocztowa wydana przez R. Fischera Kotzenau z obiegu 17.06.1902 r. z kolekcji Zbigniewa i Grzegorza Machoń. 

Obelisk – karta pocztowa wydana przez P. Wagnera i M. Knothe Kotzenau z obiegu 01.06.1903 r. z kolekcji Grzegorza i Zbigniewa Machoń.

Zdjęcie wykonane na zlecenie P. Kuhn Kotzenau przez firmę Heiss & Co. z Kolonii przeznaczone do drukowania kart pocztowych – ok. 1920 rok. Z kolekcji Grzegorza i Zbigniewa Machoń.

 

 „BLIŹNIACZY” OBELISK ROSYJSKI NA RYNKU

 

         Około roku 1948 został wybudowany na Rynku drugi już w historii Chocianowa obelisk poświęcony tym razem Armii Czerwonej. Obelisk wzniesiono na kwaterze przyległej do kwatery niemieckiego obelisku i ogrodzono niemal identycznym metalowym ozdobnym ogrodzeniem. Obelisk co do kształtu i wielkości był identyczny z niemieckim obeliskiem; różnił się tylko materiałem. Został wykonany z bardzo twardego i mocnego żelbetonu i pomalowany na srebrny kolor. Pod obeliskiem zostało pochowanych czterech radzieckich oficerów, których tożsamości niestety nie udało się ustalić podczas ekshumacji – opis ekshumacji w opracowaniu „Historyczna ekshumacja”. Przed obeliskiem odbywały się uroczyste obchody świąt: wielkiej socjalistycznej rewolucji październikowej, Armii Czerwonej, 22- lipca, 1 – maja, wyzwolenia Chocianowa z udziałem żołnierzy i oficerów jednostki Armii Czerwonej stacjonującej w Chocianowie. 8 kwietnia 2008 r. obelisk przestał istnieć co obrazują poniższe zdjęcia. Przed mającą się odbyć ekshumacją obelisk zdemontowano.

               

Fot. Zbigniew Machoń 2008 r.

 

OBELISK NA ROSYJSKIM CMENTARZU WOJENNYM

 

         W zasadzie powinno się mówić o dwóch obeliskach na cmentarzu wojennym w Chocianowie. Pierwszy został wybudowany prawdopodobnie w latach czterdziestych ub. wieku po dokonaniu ostatnich pochówków żołnierzy radzieckich, którzy zginęli na terenie dawnego powiatu lubińskiego i po ekshumacji ich szczątki zostały pochowane w Chocianowie. Na obelisku namalowany był czerwoną farbą napis tylko w języku rosyjskim: „ Wieczna chwała bohaterom poległym w walce o wolność i niezawisłość naszej ojczyzny”. Powyżej napisu namalowany sierp i młot a poniżej emblemat Armii Czerwonej w postaci gwiazdy na falistej czerwonej wstędze. W 1996 roku przeprowadzono renowacje całego cmentarza. Nagrobki zostały zastąpione granitowymi płytami. Nowy obelisk również został wykonany z granitu. Na podstawie znajdują się napisy w języku polskim i rosyjskim: „Żołnierzom radzieckim poległym w II wojnie światowej”.

Uroczystość święta wielkiej socjalistycznej rewolucji październikowej – 1976 rok. Fot. z kolekcji Macieja Urbańskiego.

Uroczystość wielkiej socjalistycznej rewolucji październikowej - 1977 rok. Fot. z kolekcji Macieja Urbańskiego.

Nowy obelisk. Fot. Zbigniew Machoń 2009 r.

         

POMNIK W GAJU CHARLOTTY

 

         Przy ulicy Kościuszki, tuż za marketem Netto naprzeciwko Nadleśnictwa na niewielkim wzniesieniu jest usytuowany pomnik poległych w I wojnie światowej mieszkańców Chocianowa. W przedwojennym przewodniku znajduje się krótki opis tego obiektu: „ Po prawej stronie za nadleśnictwem widzimy pomnik poległych w I wojnie światowej. Położony tak pięknie jak rzadko który. Szeroki cokół z piaskowca, z wykonaną w naszej hucie tablicą imienną, uwieńczony wykutym w kamieniu hełmem, stoi 2 głębi półkolistej polany na niewielkim przyozdobionym kwiatami wzniesieniu, otoczony wysokimi świerkami wywołującymi efekt kulisów teatru na wolnym powietrzu. Za pomnikiem rozciąga się gaj Charlotty. Dobrze utrzymane drogi, kilka ławek do odpoczynku uprzyjemniają czas naszego pobytu”.

         Pomnik przetrwał nienaruszony działania wojenne. Jednakże już w latach czterdziestych „zniknęła” żeliwna płyta z nazwiskami; a pod koniec lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku usunięto hełm. Pozostały do dnia dzisiejszego korpus pomnika był wykorzystywany jako tablica reklamowa m.in. przez Lasy Państwowe – umieszczono tam napis ostrzegający przed leśnymi pożarami. 

 

Pomnik - ok. 1920 r. Fot. z kolekcji Jurgena Reiche.

Pomnik - karta pocztowa wydana Paula Halm Kotzenau obieg 1935 r. Z kolekcji Macieja Urbańskiego.

   

Fot. Zbigniew Machoń 2007 r.

 

POMNIK O RÓŻNYCH NAZWACH

 

        W chocianowskim parku, wśród wiekowych dębów, na rozległej polanie od kilkudziesięciu lat stoi pomnik, którego autorem jest Zbigniew Frączkiewicz – artysta zaliczany do najważniejszych, a przy tym najbardziej wszechstronnych polskich rzeźbiarzy współczesnych. W latach siedemdziesiątych ub. wieku mieszkał i tworzył w Chocianowie.

Na pomniku będącym symbolem martyrologii widnieje jakże wymowny napis: „milczą a jednak wołają 1939 - 1945”. Jednakże nie utrwaliła się jednoznaczna nazwa pomnika; nazywany bywa różnie: „pomnik w parku”, „pomnik poległych w II wojnie światowej”, „pomnik Frączkiewicza”

Odsłonięcia pomnika odbyła się 11 października 1973 roku; jak podaje kronika Urzędu Miasta i Gminy „ Odbyły się uroczystości związane z obchodami 30 rocznicy powstania Ludowego Wojska Polskiego. Kulminacyjnym punktem było odsłonięcie w parku miejskim pomnika wdzięczności poległym w II wojnie światowej”.

Przez wiele lat jak to widać na załączonych zdjęciach wokół pomnika odbywały się różnego rodzaju imprezy rocznicowe.

Pomnik wykonany żeliwnych Fabryce Urządzeń Mechanicznych składa się z blaszanego postumentu oraz żeliwnych głów tworzących określoną płaszczyznę.

Przez dłuższy okres czasu pomnik i jego otoczenie ulegało dewastacji. Dopiero przy okazji rewaloryzacji zabytkowego parku w 2007 roku odnowiono pomnik oraz wyremontowano jego otoczenie.

Odsłonięcie pomnika.

Warty honorowe podczas odsłonięcia pomnika.

Chocianowscy kombatanci przed pomnikiem.

Pomnik w 2006 r. Fot. Zbigniew Machoń.

   

Pomnik w 2008 roku. Fot. Zbigniew Machoń.

 

ŚWIĘTY JÓZEF TARAZ NA PLEBANII

 

         Drewniana rzeźba przedstawiająca postać Św. Józefa, została umieszczona w kościele pod jego wezwaniem na Placu Wolności w 1990 roku. w miejsce barokowego ołtarza przeniesionego do kościoła w Nowej Kuźni. W 2009 roku posąg został ustawiony na podwórku parafii w Chocianowie.

 

Posąg św. Józefa. Fot. Zbigniew Machoń 2009 r.

 

POSĄG MATKI BOSKIEJ PRZY MAŁYM KOŚCIELE

 

         Uroczystości milenijne nie ominęły oczywiście Chocianowa. Bogate obchody święta 1000 - lecia chrztu Polski zawierały również poświęcenie posągu Matki Boskiej posadowionego przed kościołem przy ul. Głogowskiej. Na postumencie znajduje się napis: NIEPOKALANEJ WSPOMOŻYCIELE KRÓLOWEJ POLSKI W HOŁDZIE TYSIĄCLECIA CHRZTU POLSKI PARAFIA CHOCIANÓW 966 – 1966.

Posąg Matki Boskiej. Fot. Zbigniew Machoń 2009 r.

 

POPIERSIE GEN. KAROLA ŚWIERCZEWSKIEGO

 

         Popiersie gen. Karola Świerczewskiego, którego autorem jest Zbigniew Frączkiewicz zostało odlane z żeliwa w Fabryce Automatów Tokarskich w Chocianowie w latach siedemdziesiątych ub. wieku. Rzeźba przed długi okres czasu znajdowała się w Szkole Podstawowej w Chocianowie przy ul. Szkolnej. W latach dziewięćdziesiątych została zdeponowana w magazynie Miejskiego Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej w Chocianowie. Następnie w nieznany do dzisiaj sposób znalazła się – i jest tam do dzisiaj – w prywatnym muzeum Armii Czerwonej i Ludowego Wojska Polskiego w Uniejowicach koło Złotoryji.

RZEŹBY WSPÓŁCZESNE

 

         Wokół dawnego pawilonu ogrodowego będącego w pewnym okresie pracownią rzeźbiarską Zbigniewa Frączkiewicza znajdują się rzeźby najwybitniejszych współczesnych rzeźbiarzy polskich m.in. prof. Macieja Szańkowskiego, prof. Krzysztofa Bednarskiego, Zbigniewa Frączkiewicza i Wiktora Gajdy.

   

Fot. Zbigniew Machoń 2007 r.

       

Fot. Zbigniew Machoń 2008 r.

 

RZEŹBY KRZYSZTOFA BEDNARSKIEGO

 

         Rzeźby prof. Krzysztofa Bednarskiego przez długi okres czasu tworzącego we Włoszech znajdują się również w Chocianowie.

   

Fot. Zbigniew Machoń 2008 r.

Rzeźba pamięci Jana Szelągi – w 1980 roku znajdowała się w okolicach stacji CPN; obecnie na ul. Kasztanowej.

Rzeźba na terenie Fabryki Urządzeń Mechanicznych. Fot. Zbigniew Machoń 2008 r. 

 

RZEŹBY PARKOWE

 

         Rzeźby parkowe, które były ustawione na terenie zabytkowego parku niestety zachowały się w tzw. „szczątkowym stanie” Zostały umieszczone razem ze współczesnymi rzeźbami w okolicach dawnego pawilonu ogrodowego przy ul. Kasztanowej.

Podczas barokizacji – autorstwa legnickiego architekta Franta pochodzenia Szweda Martina Frantza -  rezydencji pałacowo parkowej w latach 1728 – 1732 założono również ogród ozdobny.  Pracami kamieniarskimi zajmował się legnicki kamieniarz i rzeźbiarz Jan Krystian Bobersacher.

Ogród został ozdobiony rzeźbami figuralnymi i wazonami, które znajdowały się zarówno  na tarasie od strony południowej, w jego pobliżu i wokół dużego basenu.

Jeszcze do końca lat sześćdziesiątych zachowało się sporo fragmentów rzeź. Jednak dewastacja dokonywała się coraz szybciej. Na szczęście pozostałe fragmenty rzeźb zostały zebrane i zgromadzone przy pawilonie ogrodowym, gdzie sąsiadują z rzeźbami współczesnych rzeźbiarzy polskich.

Rzeźba parkowa. Wyd. Paul Kuhn Kotzenau ok. 1910 r. Widokówka z kolekcji Macieja Urbańskiego.

Rzeźby wokół basenu ogrodowego w zabytkowym parku. Zdjęcie z ok. 1913 r. R. Konwiarz Alt Schlesien.

Posąg przy małej fontannie. Fot. z kolekcji Zbigniewa Machonia.

Małe rzeźby na balustradach schodów południowej fasady pałacu. Fot. z kolekcji Jurgena Reische.

Wazony oraz rzeźby na balustradach schodów fasady południowej. Kolekcja nieznana.

Rzeźby przy pawilonie ogrodowym. Fot. Zbigniew Machoń 2008 r.

                   

 

TABLICA FRANCUZÓW

 

         Tablica upamiętniająca śmierć trzech francuskich jeńców, rozstrzelanych przez Niemców w 1945 r. pod wieżą kościoła św. Józefa w czasie publicznej egzekucji. Tablicę ufundował w 1968 roku współtowarzysz niedoli Pan Lucie Collot.

   

Fot. Zbigniew Machoń 2009 r.

 

TABLICA LEONA KRUCZKOWSKIEGO

 

         13 maja 1968 r. Miejskiej Bibliotece Publicznej w Chocianowie z okazji jej XX - lecia nadano imię Leona Kruczkowskiego. Wydarzenie zostało upamiętnione wmurowaniem tablicy pamiątkowej na budynku biblioteki przy ul. Kościuszki 5. W uroczystości uczestniczył syn pisarza Adam Kruczkowski poseł na Sejm PRL i dyrektor Instytutu Spraw Międzynarodowych.

   

Fot. Zbigniew Machoń 2009 r.

 

TABLICA SPORTOWA

 

         22 lipca 1978 r. został otwarty nowy – jak na owe czasy bardzo nowoczesny; z jedyną w województwie legnickim krytą trybuną – stadion sportowy. Z tej okazji na istniejącym już głazie znajdującym się na obiekcie stadionu została umieszczona tablica pamiątkowa. Tablica została wykonana w Fabryce Automatów Tokarskich. Autor – Zbigniew Frączkiewicz.

   

Fot. Zbigniew Machoń 2009 r.

 

TABLICA 40 – LECIA

 

         20 lipca 1985 r. przed Urzędem Miasta i Gminy została odsłonięta tablica na której znajdował się napis: „ W 40 rocznice powrotu ziem zachodnich północnych do macierzy. Społeczeństwo Chocianowa” Tablica odlana z żeliwa autorstwa Zbigniewa Frączkiewicza umieszczona została na granitowym postumencie. Niestety w 2008 roku tablicę skradziono a w 2009 roku  postument usunięto.

Fot. z kolekcji Macieja Urbańskiego.

Fot. z kolekcji Macieja Urbańskiego.

   

Fot. Zbigniew Machoń 2009 r.

 

TABLICA 700 – LECIA

 

         W 1997 roku obchodzono jubileusz 700 – lecia Chocianowa. W bogatym programie przewidziano również odsłonięcie tablicy upamiętniającej tenże jubileusz. Obecnie tablica została przeniesiona do specjalnej „kwatery historycznej” na Placu Wolności.

Fot. Zbigniew Machoń 2009 r.

Fot. Zbigniew Machoń 2008 r.

 

TABLICA SOLIDARNOŚCI I ZBOWiD

 

         W 1981 roku chocianowska Solidarność wraz z kołem Związku Bojowników o Wolność i Demokrację porozumiały się aby upamiętnić pierwszą rocznicę powstania Solidarności i rocznicę wybuchu II wojny światowej. Postanowiono ufundować tablicę pamiątkową. Tablica miała zostać umieszczona na pomniku w parku. Jednak ówczesne władze nie zgodziły się na to. Podobno miało to wynikać z „nacisków” ówczesnej Polskiej Partii Robotniczej. W takiej sytuacji przed pomnikiem w parku odbyła się msza święta, na której tablica została poświęcona i zabrana do siedziby Solidarności w Fabryce Urządzeń Mechanicznych. Przez okres stanu wojennego skutecznie była ukrywana.

Dopiero w 1989 roku żeliwna tablica o wymiarach 60 x 66 cm została uroczyście zamontowana na kamiennym głazie na Placu Wolności w Chocianowie. Na tablicy usunięto tylko jedno słowo z pierwotnej wersji: […] obrony ojczyzny przed najazdem hitlerowskim. […] usunięto wyraz „hitlerowskim” pragnąc podkreślić fakt istnienia dwóch najeźdźców we wrześniu 1939 roku. Obecnie tablica znajduje się w „kwaterze historycznej” na Placu Wolności.

   

Fot. Zbigniew Machoń 2007 r.

 

TABLICA GIMNAZJUM

 

         Tablica pamiątkowa z okazji nadania Gimnazjum w Chocianowie imienia Odkrywców Polskiej Miedzi. Tablica wykonana jest z czarnego granitu.

Fot. Zbigniew Machoń 2008 r.

 

TABLICA CENTRUM SPORTOWEGO POLSKICH OLIMPIJCZYKÓW

 

         W 2008 roku oddano do użytku halę sportowo widowiskową wchodzącą w skład centrum sportowego, któremu nadano nazwę Polskich Olimpijczyków. Tablica pamiątkowa z tej okazji została umieszczona na murze hali przy wejściu głównym.

   

Fot. Zbigniew Machoń 2008 r.

 

TABLICA OD RODZICÓW

 

Tablica umieszczona na Szkole Podstawowej w Chocianowie.

Fot. Zbigniew Machoń 2008 r.

 

PLAC CZYNU PARTYJNEGO

 

         Placem czynu partyjnego nazwano przestrzeń pomiędzy budynkiem działu produkcji a budynkiem głównego energetyka na terenie ówczesnej Fabryki Automatów Tokarskich. Nazwa i tablica nie przetrwały zbyt długo. Ale na pewno jest to swego rodzaju ciekawostka.

Fot. z kolekcji Macieja Urbańskiego.

 

GUTENBERG NA PLACU WOLNOŚCI

 

         Na Placu Wolności pod numerem 12 znajdowała się w okresie międzywojennym m. in. drukarnia. Dlatego nad wejściem umieszczono medalion przedstawiający wizerunek Gutenberga, oraz girlandę i napis nawiązujący do postaci twórcy pierwszej przemysłowej metody druku na świecie. Niestety medalion oraz napis zostały zniszczone niedługo po wojnie. Została jedynie girlanda.

Budynek drukarni na kartce pocztowej wydanej przez R. Jackela Kotzenau po 1924 roku z kolekcji Grzegorza i Zbigniewa Machoń. Czerwonym obrysem zaznaczono wizerunek Gutenberga.

Fot. Zbigniew Machoń 2008 r.

 

DRZEWKA NA ROGATKACH

 

         Przy wjazdach do naszego miasta ustawione są bardzo oryginalne „witacze” w postaci żeliwnych drzewek z herbem i nazwą Chocianowa. Autorem tych rzeźb jest Zbigniew Frączkiewicz.

   

Fot. Zbigniew Machoń 2006 r.

 

KWATERA HISTORYCZNA

 

         Podczas rewitalizacji chocianowskiego Rynku została utworzona tzw. „kwatera historyczna”. Jest to miejsce gdzie umieszcza się tablice pamiątkowe. Kwatera znajduje się dokładnie na miejscu gdzie kiedyś stał pomnik upamiętniający wojnę prusko – francuską. Autorami tego rozwiązania są Dorota Czukiewska i Zbigniew Machoń.

Fot. Zbigniew Machoń 2008 r.


Wenn Sie weitere Bilder oder Ortsbeschreibungen zu dem oben gezeigten Ort haben sollten, wäre ich Ihnen über eine Kopie oder einen Scan sehr dankbar.

Tomasz  Mietlicki    e-mail  -  itkkm@o2.pl