Sentymentalne odwiedziny amerykańskich podróżników

Śladami głogowskich przodków

Jakiś czas temu, jeszcze przed wybuchem epidemii, mieliśmy okazję gościć małżeństwo wyjątkowych podróżników z USA. Anne i Mike Howard to nietypowi turyści, którzy osiem lat temu wyruszyli w swoją podróż poślubną i... wciąż z niej nie wrócili. Swoją działalność podróżniczą promują pod hasłem „Najdłuższy miesiąc miodowy na świecie”.

„Kiedy przyszedł czas na miesiąc miodowy, postanowiliśmy sprzedać nasze rzeczy i wyruszyć w podróż dookoła świata. Wyruszyliśmy 22 stycznia 2012 r. I nadal jesteśmy w „Najdłuższym na świecie miesiącu miodowym”. Na blogu podróżniczym www.HoneyTrek.com relacjonujemy swoje przygody i spotkania z ludźmi. Natomiast książka National Geographic „Ultimate Journeys for Two” opisuje nasze ulubione miejsca i najlepsze wskazówki podróżnicze” – piszą na swojej stronie.

Z czasem HoneyTrek stał się wiodącym blogiem podróżniczym z ponad 300 000 obserwujących i zyskał uznanie w ponad stu mediach - od USA Today po Lonely Planet.

„National Geographic zwrócił uwagę na naszą szaloną podróż i poprosił nas o napisanie książki dla par „Ultimate Journeys for Two”. Stała się bestsellerem i opublikowano ją w czterech językach (...). Kupiliśmy zabytkowego kampera z lat 80’ (nazwanego Buddy the Camper) i wyruszyliśmy w trasę o długości 73.000 mil, aby spisać nasze doświadczenia glampingowe* w Ameryce Północnej. Rezultatem jest pierwszy przewodnik po glampingu – wyjaśniają.

Glamping – zbitka angielskich słów glamorous (ekskluzywny) i camping (biwak), to luksusowy kemping w wygodnym miejscu, często z dodatkiem usług hotelarskich. Ten styl uprawiania turystyki zyskał na popularności w XXI w. Turyści szukają kontaktu z dziką przyrodą i jednocześnie nie chcą rozstawać się z wygodą. Pojęcie to zaczęło być używane w Wielkiej Brytanii ok. 2005 r. O ile sam termin jest nowy, to pomysł na luksusowy biwak już nie – monarchowie podczas podróży często zatrzymywali się w bogato przystrojonych namiotach pośród lasu, czego przykładem może być obóz Kara Mustafy podczas bitwy pod Wiedniem w 1683 r.

Podróżnicy byli już na wszystkich kontynentach świata. W Europie odwiedzili m.in. Węgry, Niemcy czy Czechy, jednak podróż do Polski była dla nich szczególna. Jak większość zagranicznych turystów trafili do Krakowa, czy Zakopanego, ale to właśnie Głogów był wyjątkowym przystankiem w ich podróży. Dlaczego?

„W moich żyłach płynie polska krew. Moja prababcia od strony matki o nazwisku Zając urodziła się w Głogowie, w latach 70. XIX w. Dzięki babci i mamie pamiętam o moich korzeniach i bardzo chciałem odwiedzić właśnie to miejsce.” - powiedział Mike.

„Byliśmy szczęśliwi, mogąc odwiedzić Głogów. Trafiliśmy do informacji turystycznej, której pracownicy byli dla nas bardzo uprzejmi. Starali się odszukać jakiekolwiek informacje na temat przodków mojego męża. Ponadto oprowadzili nas po mieście, opowiadając o jego bogatej historii” – dodała na koniec Anne.

Podróżników śledzić można tu:
Facebook: http://Facebook.com/HoneyTrek
Twitter: http://Twitter.com/HoneyTrek
Instagram: http://Instagram.com/HoneyTrek
YouTube: http://YouTube.com/TheHoneyTrek
Pinterest: http://Pinterest.com/HoneyTrek
Google Plus: http://Plus.Google.com/+HoneyTrek

Foto: www.honeytrek.com, facebook, własne

usemap

Dostosowanie strony internetowej Urzędu Miasta Głogów do potrzeb osób niepełnosprawnych realizowane w ramach projektu dofinansowanego ze środków Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Polityka prywatności