Fragment tekstu do filmu o kościele p.w. Św. Mikołaja

 

Kościół parafialny, bo taką pełnił rangę był najważniejszą świątynią lewobrzeżnego Głogowa. Ta malownicza ruina, pozostawiona niegdyś jako świadek - pomnik zniszczeń wojennych Głogowa nadal robi niezwykłe wrażenie.

Jest to trójnawowa hala, do której przylegają liczne kapliczki. Od zachodu wznosi się monumentalna wieżą, która ze względu na bliskie położenie średniowiecznych murów miejskich wykorzystywana była jako element obronny. U jej podstawy znajduje się gotycki portal a w nim popiersie patrona kościoła – św. Mikołaja.

Przez portal widać wnętrze kościoła a w nim ślady nielicznych prac zabezpieczających mury, przeprowadzonych w latach 70, 80 i 90-tych.

Z dawnego wyposażenia kościoła niewiele ocalało. W głogowskim muzeum znajduje się romańska płyta z wyrytym na niej krzyżem, odkryta podczas prac archeologicznych oraz XIII wieczny tympanon znad bocznego wejścia. Przedstawia on trzy postacie: w centrum Matkę boską z dzieciątkiem stojącą na ptaku z rozpostartymi skrzydłami, po prawej stronie św. Katarzynę z kołem i piórem w ręku, po lewej św. Helenę, stojącą na smoku i trzymającą krzyż.

W latach 50 – tych zdemontowano i wywieziono większość płyt nagrobnych z kościoła. Niektóre po zabezpieczeniu trafiły do głogowskiego muzeum. Eksponowane są teraz w wieży zamkowej na wystawie elementów kamieniarki, pochodzących ze zniszczonych głogowskich świątyń. W kościele pozostały tylko nieliczne, jak ta XVII wieczna proboszcza Zahna, ufundowana przez głogowski klasztor Klarysek. Inskrypcja na niej głosi: „Czcigodnemu, znakomitemu, szanowanemu panu Janowi Karolowi Zahnowi, dziekanowi konwiktu w Głogowie, proboszczowi św. Mikołaja, biskupiemu komisarzowi, mężowi szacownej pamięci, zmarłego 2 listopada 1692 roku z szacunku, miłości i wdzięczności Klaryski od św. Krzyża w Wielkim Głogowie poleciły umieścić”.

Za czasów urzędowania tego proboszcza powstała w kościele kaplica loretańska, czyli święty domek w którym jak legenda niesie mieszkała Maryja z Jezusem. Pomysł wybudowania w głogowskiej farze domku powstał w 1679 r. Jego fundatorem był burmistrz Głogowa Joachim Franz Gross. Domek zajmuje prawie połowę starej zakrystii, przylegającej do południowej ściany prezbiterium i zbudowany jest na planie prostokąta.

W pierwszych latach powojennych bawiący się w ruinach kościoła młodzi ludzie, dokonali wielkiego odkrycia. Był to skarbiec kościelny, na który składały się m.in. bezcenna gotycka monstrancja, kielichy mszalne, krzyże procesyjne, lichtarze oraz dziesiątki złotych, srebrnych oraz wysadzanych szlachetnymi kamieniami naczyń liturgicznych. Sprawą zajęła się ówczesna milicja oraz prokuratura. Dalsze losy skarbca nie były znane. Dopiero niedawno odkryty dokument przedstawia, że po trwającym ponad rok śledztwie wszystkie elementy trafiły do Administracji Apostolskiej we Wrocławiu.

Fara odegrała bardzo istotną rolę w dziejach miasta na przestrzeni stuleci. Była to najważniejsza świątynia dla mieszkańców lewobrzeżnego Głogowa już od początku jej powstania.

Z przeprowadzonych we wnętrzu badań archeologicznych wynika, że kościół wybudowano jeszcze w latach 30 – 40 XIII wieku, jako romańską bazylikę, czyli przed lokacją miasta, która miała miejsce w 1253.

Wynikałoby z tego, ze kościół był świadkiem powstawania miasta lokacyjnego a sam układ miejskiej szachownicy został dostosowany do istniejącego już kościoła. (sugestia: może być w tym miejscu jakaś panoramka miasta z wieży kościoła).

Po wielkim pożarze miasta w 1291 roku kościół odbudowano, jednak już w stylu gotyckim jako trójnawową bazylikę.

U schyłku XIV wieku dokonano przebudowy bazyliki wynosząc mury naw bocznych na jeden poziom z nawą główną i tworząc w ten sposób układ halowy.

Z czasem, jak zamożność i świadomość mieszczan rosła, postanowili powołać przy farze nową szkołę, niezależną od istniejącej już kolegiackiej. Wywiązał się z tego powodu wielki spór między mieszkańcami a kapitułą kolegiacką, która dotąd posiadała wyłączność na prowadzenie szkoły w Głogowie. Doprowadziło to do rzucenia klątwy na mieszkańców miasta, dopiero liczne interwencje u biskupa doprowadziły do załagodzenia sporu a w konsekwencji do utworzenia szkoły parafialnej.

W trakcie starć na tle religijnym w 1581 roku , protestanci przejęli kościół. W wyniku tego doszło do zamieszek a w rezultacie do podziału kościoła. Szkoła, dziedziniec kościelny i zaplecze budowli przypadło katolikom a kościół protestantom. Nabożeństwa odbywały się wymiennie.

Ostatecznie sprawa własności świątyni została rozwiązana dopiero w trakcie wojny 30 – letniej, kiedy to dragoni Lichtensteina siłą wypędzili protestantów z fary.

Ta wojna jednak nie była łaskawa dla kościoła, podobnie zresztą jak dla całego miasta. Głogów, jako jedna z głównych twierdz znajdował się w centrum działań wojennych, przez co uległ znacznym zniszczeniom.

Po wojnie nastąpił okres długotrwałej odbudowy, który przeciągał się aż do 1677 roku. Świątynia uległa wówczas barokizacji. Kształt, jaki wówczas otrzymał kościół, bez większych zmian przetrwał do 1945 roku.

Kolejnego zniszczenia kościół doświadczył w 1758 r. podczas wojen śląskich. W ruinach przez pewien czas mieścił się wojskowy magazyn mąki i soli.

Później kościół był jedynie remontowany na bieżąco. Ostatnie takie prace przeprowadzono w latach 30-tych XX wieku.

II wojna światowa przyniosła największe jak dotąd zniszczenie kościoła. Do dnia dzisiejszego fara stoi w ruinie a powstające co jakiś czas koncepcje jej odbudowy nie są realizowane.

Miejmy jednak nadzieję, że kościół podobnie jak zamek, kolegiata, ratusz czy kościół Bożego Ciała, doczeka się odbudowy.

 

Rafael Rokaszewicz