POWRÓT

SYNAGOGA

Synagoga jest duchowym centrum gminy żydowskiej. Gmina jest społecznością zakorzenioną w Miejscu. Głogowska gmina poświadczona jest już w dokumencie z roku 1280. Dzieje tej społeczności w Głogowie opisane zostały przez Franza Lucasa i Margret Heitmann w prawie 600-stronicowym dziele “Stadt des Glaubens” (tłumaczenie na język polski jest w przygotowaniu). Była to historia trudna, ale i wyjątkowa. Na Śląsku, oprócz Białej (na Opolszczyźnie) tylko w Głogowie trwała ona nieprzerwanie do czasu Zagłady. W XVIII wieku prawie piąta część Żydów śląskich mieszkała w Głogowie.

*

Noc z 9 na 10 listopada, 60 lat temu. Płonie głogowska synagoga. Podobnie jak tysiąc innych w państwie Hitlera. Demolowane są żydowskie sklepy i mieszkania - podobnie jak dziesiątki tysięcy innych. Sprawcy tego “gniewu ludu”- jak to nazwie brunatna propaganda - zasiadają w kancelarii Rzeszy. Wykonawcy. Zaangażowane były policja, SS i S.A, “udzielali się” (w porozumieniu ze służbami) bojówkarze i gorliwi sympatycy reżimu - to oni “robili za lud”, im pozwalano względnie kazano podkładać ogień. Ważne jest jednak także, jak reagowała cała reszta, która pozostała w domach. Przeważała bierna, milcząca większość. Nie tylko tu, nie tylko w Niemczech. Europa gotowa była przełknąć “dla dobra pokoju” te i dalsze zbrodnicze poczynania narodowych socjalistów.

*

Część głogowskich Żydów zdążyła wyemigrować, część podzieliła los tych, którzy uwierzyli że w wielkich miastach uda im się zachowac anonimowość. W Głogowie, w chwili wybuchu II wojny światowej, z liczącej w 1933 roku 600 osób społeczności, pozostało około stu starszych wiekiem osób. Stłoczone one zostały w dwóch domach. Żydzi, pozbawieni wszelkich praw obywatelskich, wykonywali prace przymusowe, nosili gwiazdy. Wiosna 1942 roku przyniosła koniec temu małemu gettu. 30 osób wysłanych zostało transportem do obozu w Izbicy koło Lublina, pozostali znaleźli się w Terezinie w Czechach. Wszyscy zginęli. Znana jest tylko jedna osoba która ocalała: Elise Getzel. Żydowska gmina w Głogowie która w ciągu prawie siedmiu wieków pobytu w Głogowie zasłuzyła sobie na miano “miasta mędrców i uczonych w piśmie” przestała istnieć. Dziś nie ma nawet śladów po cmentarzu, nie ocalały nawet macewy.

*

Od pięciu lat na miejscu synagogi stoi pomnik. Tworzy go zarys murów Swiatyni i centralnie usytuowany obelisk. Dziś, przechodząc obok pomnika, jest się zwykle – tylko przechodniem właśnie. Nie odwracamy głowy ale i przeważnie nie skłaniamy się ku refleksji. Byłoby lepiej gdybyśmy jednak odczytali zawarte w zarysie murów i inskrypcji na obelisku memento. Tam gdzie jest wielu odwróconych, Zło poszerza granice. W Zagładzie, w straszliwej wojnie, stratę poniósł cały świat.

Antoni Bok