POWRÓT

200 lat Teatru Miejskiego

 W II połowie XVIII wieku w miastach śląskich dojrzewała idea budowy odrębnych pomieszczeń przeznaczonych dla przedstawień teatralnych. U schyłku tamtego wieku w wielu miastach powstawały towarzystwa krzewiące kulturę teatralną, tzw. “Theaterbetrieb“. Inspirowały one budowę lub adaptację sal przeznaczonych na inscenizacje teatralne i koncerty. Również dyrektorzy wędrownych trup teatralnych dążyli do rezygnacji z działalności objazdowej na korzyść wystawiania spektakli w sezonie głównym - o ile było to możliwe, w jednej miejscowości.

Litografia Roberta Geissler'a
Teatr Miejski około 1870 roku

W Głogowie nie było wtedy odpowiedniego lokalu dla tych celów. Przedstawienia teatralne odgrywano najczęściej w sali redutowej budynku, która w 1775 roku powstała na miejscu wyburzonych ław miejskich. Możliwości lokalowe sali redutowej mogły odpowiadać tylko bardzo skromnym aspiracjom. Na początku roku 1798 przybył do Głogowa z Jawora dyrektor teatralny Johann Faller z zamiarem uzyskania specjalnej koncesji na występy. On również czynił starania wokół urządzenia w mieście stałej sceny. Sala redutowa była do tego celu za mała, brana pod uwagę przebudowa miejskiego magazynu soli zbyt kosztowna. Wówczas szef departamentu budownictwa przy głogowskiej Kamerze Wojenno – Dominialnej, Christian Valentin Schultze, wystąpił w koncu listopada 1798 roku z własnym pomysłem. Zaproponował on nadbudowanie piętra nad salą redutową, z przeznaczeniem go na osobne pomieszczenie dla celów teatralnych. Schultze argumentował, że wobec grożącego tam zawalenia się więźby dachowej - i tak w krótkim czasie należałoby powziąć środki zaradcze - i że tym samym przedsięwzięcie będzie finansowo korzystne. W liście z dnia 11. 01. 1799 roku Schultze przedstawił do zatwierdzenia projekt i kosztorys budowy. Koszt prac oszacował na 2000 talarów. W kosztorysie uwzględnił nadbudowanie niskiego piętra, budowę nowych ciągów kominowych, podparcie fasady zachodniej szkarpami, wschodniej zaś potężnym ryzalitem na osi szkarpy. Zaproponował też nowe opracowanie architektoniczne fasad. Jego plany znalazły poparcie w Kamerze Wojenno-Dominialnej; 2 lutego 1799 zgłosiła ona natychmiastową gotowość zapewnienia Schultzemu współpracowników i robotników budowlanych.

W kwietniu przystąpiono do prac. Kierował nimi sam projektant. Już w grudniu przebudowa była zakończona. Zaplanowane zmiany zostały wykonane w całości (choć przy dość znacznym przekroczeniu kosztów).

Powstał wówczas budynek, który – choć w formie ruiny – zachował się do dziś. Jego zewnętrzna forma architektoniczna jest neoklasyczna. W fasadzie frontowej jeszcze dziś uderza silnie zaakcentowany w bryle budynku środkowy ryzalit. Jego płaszczyznę organizuje ogromna nisza sklepiona konchowo, w której dwie kolumny toskańskie, dźwigają belkowanie (na nim w 1864 roku stanęło popiersie Andreasa Gryphiusa, dziś nieistniejące). Podniebie konchy ma dekorację typu kasetonowego z rozetami. Poniżej belkowania, w powierzchni wnęki powstał szeroki na 5 m. pas fryzu postaciowego z wyobrażeniami antycznych, alegorycznych scen, opiewających radość w uprawianiu różnych rodzajów sztuki. Fasada frontowa teatru była wielobarwna, opracowana strefami; cokół w kolorze czerwonym, kondygnacje piętrowe w szaro - żółtym i brązowym, podniebia niszy - karminowe ze złoconymi rozetami.

Christian Valentin Schultze, który jest właściwym twórcą budynku głogowskiego teatru. nadał temu budynkowi charakterystyczny, jedyny w swoim rodzaju wizerunek, który znalazł trwałe miejsce w historii architektury jako “inkunabuł” wczesnego klasycyzmu niemieckiego (Vogelsang), i który później zaliczał się do stale reprodukowanych, wzorcowych przykładów niemieckiej architektury tamtego okresu.

Wybitną wartość dzieła Schultzego rozpoznano i uznano w konserwatorskim przedsięwzięciu z lat 1926-28. Odtworzony został wówczas stan z roku 1799 (a nie na przykład pierwotnej realizacji z 1775 r.). Odtąd też głogowski teatr podlegał ochronie zabytków.

Od początku XIX wieku Głogów miał zatem, jako drugie po Wrocławiu miasto na Śląsku własny teatr. Przedstawienia odbywały się w niskiej, ciasnej i dusznej sali teatralnej. W roku 1839 usunięto strop między salami na piętrze i teatralną powyżej. Powstał prawdziwy, choć nadal ubogi teatr: balkony, plafony, na proscenium wizerunki Schillera i Goethego..... Grało się tam zwykle tylko w sezonach zimowych, ale za to we wszystkich gatunkach i wyborze: opera i balet należały do repertuaru. Godzi się wszak przypomnieć, że na parterze nadal handlowano mięsem. Głogowianie mieli zatem – aż do początków naszego stulecia mięso i igrzyska pod jednym dachem

Teatr Miejski lata trzydzieste

Wspomniana przebudowa w latach międzywojennych nobilitowała głogowski przybytek Melpomeny. Jako jeden z nielicznych na Dolnym Śląsku, głogowski Teatr Miejski przetrwał powtarzające się fale kryzysu gospodarczego. Ostatni sezon przerwany został w końcu 1944 roku. Kurtyna historii zamknęła się.

W ostatnich tygodniach 1999 roku przypominaliśmy sobie w Głogowie, że teatr ma 200 lat. Odbyło się kilka znaczących wydarzeń, m.in. sesja poświecona dziejom teatru na Śląsku. W Towarzystwie Ziemi Głogowskiej przygotowano do wydania książkę o dziejach naszego teatru. Historia tamtego “Stadtheater” jest bezpowrotnie zamknięta, sam budynek nadal jest ruiną. Jego odbudowa (której skromne początki obserwujemy), a wraz z nią animacja życia teatralnego (w postaci teatru impresaryjnego) ciągle pozostaje wyzwaniem.

Antoni Bok