POWRÓT

 

Tunele pod miastem

 

Wielokrotnie słyszałem historie, głównie od starszych mieszkańców naszego miasta, jak to w młodości, penetrowali podziemne tunele, które wzdłuż i wszerz przecinały miasto. Pomijając wizje o podziemnym połączeniu Głogowa z odległym Wrocławiem, większość opowieści zaczynała się w fosie miejskiej. Zanim jednak o nich napiszę, wspomnę historię powstania twierdzy i nowożytnych fortyfikacji w Głogowie.

fosa miejska - wejście do tunelu kontrminowego i kazamaty

Miasto w przeszłości rozwijało się wspaniale i proces ten bez wątpienia trwałby nadal, gdyby nie wojna 30-letnia. W 1630 roku zapadła decyzja o przekształceniu Głogowa w twierdzę. Inżynierowie stwierdzili, że w celu otrzymania optymalnych warunków prowadzenia walk, oraz stworzenia miejsca dla nowych budowli i urządzeń fortyfikacyjnych, należy zlikwidować przedmieścia. Tak też się stało. Wyburzono m.in. 369 domów 3 kościoły, 4 szpitale, czyli wszelką zabudowę przeszkadzającą w budowie umocnień a ludność tam zamieszkującą wypędzono. Była to olbrzymia tragedia dla wypędzonych ludzi, ale i dla samego miasta, które w wyniku takiej decyzji, zamknięte pierścieniem umocnień, przestało się praktycznie rozwijać. Jak się później okazało trwało to 250 lat!

Wybudowana wówczas twierdza posiadała system bastionowy. Przez cały okres jej istnienia, była nieustannie rozbudowywana, przebudowywana i remontowana aż do czasu jej całkowitej likwidacji – na początku XX wieku. Dlatego dzisiaj, choć na tak małym zachowanym odcinku, możemy zobaczyć różnorodne obiekty, pochodzące z poszczególnych faz rozbudowy twierdzy.

Niewątpliwie najciekawszymi z nich są chodniki kontrminowe.

Wielu z mieszkańców miasta, odwiedzało fosę, gdy wejścia do tuneli były jeszcze dostępne. Niektórzy do dzisiaj opowiadają, że szli ciągnącymi się kilometrowymi tunelami, które co jakiś czas miały rozgałęzienia. Na tej podstawie powstawało szereg niestworzonych opowieści. Dzisiaj wejścia do tuneli jak i innych obiektów w fosie są zamurowane a to za sprawą tragicznego wypadku, który miał miejsce kilkanaście lat temu, kiedy to w jednym z tuneli zasypało chłopców, szukających tam przygód.

Prawda jest następująca: owe tunele to tzw. chodniki kontrminowe, które nie służyły celom komunikacyjnym, ale obronnym. Są to ślepe korytarze posiadające rozgałęzienia. Całkowita długość takiego tunelu (wraz z rozgałęzieniami) wynosi blisko 500 m. Na końcach tych rozgałęzień znajdowały się tzw. „piece”- miejsca, w których zakładano ładunki wybuchowe. Wysadzano je wówczas, gdy załoga twierdzy stwierdziła, iż oblegający dokonuje podkopów w celu dostania się do twierdzy, lub zniszczenia niektórych obiektów.

Tylko dwa takie chodniki zachowały się do naszych czasów. Są w dobrym stanie, szczególnie ten z wejściem przy mostku nad fosą przy ul. Staromiejskiej. Robią one duże wrażenie, szczególnie dla odwiedzających je pierwszy raz. Co jakiś czas idąc głównych korytarzem, następuje rozgałęzienie. Po przejściu kilkudziesięciu metrów chodniki te obniżają się i aby pójść dalej trzeba pewien dystans pokonać na czworaka. Najdłuższe ramię sięga ul. Daszyńskiego.

Drugi z chodników jest o tyle ciekawy, że prze dłuższy czas nie był dostępny (wejście zasypane jest warstwą ziemi). Odkryty został kilkanaście lat temu przez głogowskich speleologów. Na jego ścianach i sklepieniu widnieją wypalone płomieniem świec inicjały i daty, pochodzące z końca XIX i początku XX wieku.

Tak jak już wspomniałem chodniki nie są dzisiaj dostępne. Problem polega nie tylko na tym, żeby je odrestaurować i udostępnić, gdyż ich specyficzna budowa nie pozwala na „przepuszczanie” przez nie wycieczek. Jedynym rozwiązaniem wydaje się założenie solidnych krat i zwiedzanie ich przez zorganizowane wycieczki przy pomocy przewodnika „na żądanie”.

Wspomniałem, że zachowały się 2 takie tunele, spośród kilkunastu, rozmieszczonych dookoła twierdzy. Istnieją poważne przypuszczenia, że tych tuneli zachowało się więcej, że nie zostały one zniszczone. Nie wszystkie miały wejścia z fosy. Do co drugiego wchodziło się z tzw. ravelinu, który znajdował się przed fosą. Śledząc uważnie palny twierdzy z jej różnych okresów istnienia, można bez większego problemu wskazać ich miejsca, ale należy sobie zadać pytanie, czy dzisiaj, kiedy znane i dostępne chodniki nie są udostępnione, warto odkrywać nowe? Może lepiej poczekać na lepsze czasy, kiedy będzie pomysł na ich np. turystyczne wykorzystanie?

W fosie istnieją także inne podziemne obiekty jak poterny – przejścia podziemne służące do komunikacji między miastem a wnętrzem fosy. Takie 2 zachowane poterny znajdują się pod budynkiem sądu oraz przy wyjściu z fosy, przy targowisku miejskim.

Innym interesującym obiektem , mającym połączenie z fosa jest wielka kazamata (wejście pod mostkiem). Tuż przy fosie, od strony kina Bolko, zlokalizowany jest podziemny blok koszarowy. Jest on częściowo przysypany, jednak pomimo tego robi duże wrażenie.

kazamata

blok koszarowy

Również Fort Gwiazdy (obecnie baza PKS i Park Leśny) posiadał podziemne budowle jak kaponiery czy poterny.

Inne przypuszczenia o istnieniu pod Głogowem sieci podziemnych korytarzy wzięły się od świadków – żołnierzy, zdobywających miasto w 1945r. Według ich relacji, broniący się w mieście żołnierze niemieccy wchodząc na początku zabudowanego kwartału, wychodzili na jego końcu. Jak to możliwe bez istnienia tuneli? Odpowiedź pojawiła się podczas przeprowadzanych prac archeologiczno – architektonicznych piwnic głogowskich kamienic. Wyraźnie widać, jak w ścianach poszczególnych kamienic wykute są przejścia, wzmocnione betonowymi blokami. W ten sposób powstał znakomity system komunikacyjny, służący przemieszczaniu się pod ziemią, oraz ewentualnego łatwiejszego wydostania się z piwnic w przypadku zawalenia się kamienicy.

Na terenie miasta rozsiane są liczne szczeliny przeciwlotnicze. Nie rzadko mają one po kilkadziesiąt metrów (czasami kilkaset) tworząc rozmaite kształty i rozgałęzienia. Najciekawsze znajdują się w parku Leśnym, parku Słowiańskim, przy ul. Prusa, Połanieckiej.

Opowiadania o podziemnych tunelach powracały m.in. podczas realizacji prac inwestycyjnych w okolicach Starego Miasta. I tak podczas budowy hotelu „Kasztelańskiego” odkryto podobno fragment tunelu, podobnie jak podczas budowy wieżowców przy ul. Poczdamskiej czy ronda Konstytucji 3 Maja. Analizując mapy Twierdzy Głogów możemy stwierdzić z dużym prawdopodobieństwem, że w tych miejscach przebiegały wspominane korytarze kontrminowe (rozsiane były one dookoła twierdzy).

Tunel kontrminowy odkryty podczas budowy wieżowców przy ul. Poczdamskiej (zdjęcia ze zbiorów Muzeum Archeologiczno - Historycznego w Głogowie).

Bardzo możliwe jest, że istnieją jeszcze w Głogowie nie odkryte dotąd tunele. Czy niedługo zostaną odnalezione? Na takie odkrycie czeka tajemniczy tunel pod Odrą. Choć przez wielu jego istnienie jest wyśmiewane, to istnieją osoby, które zaklinają się, że chodzili pod Odrą.

Rafael Rokaszewicz