„50-lecie HUTY MIEDZI GŁOGÓW” (cz. 3)

Katastrofa budowlana

Kontynuujemy serię artykułów dotyczących uruchomienia Huty Miedzi Głogów I. Okrągła, 50. rocznica przypada na lipiec tego roku. W poprzednich częściach opisywaliśmy genezę jej powstania, oraz pierwsze sukcesy produkcyjne. Wspomnieliśmy też o dziejach pobliskich wsi, które z tego powodu ucierpiały (Wróblin, Biechów). O kolejnych w najbliższym czasie jeszcze napiszemy.

Największy głogowski zakład pracy ma w swoich dziejach również tragiczne wydarzenia. Największe miało miejsce 16 października 1974 roku, kiedy to dokładnie o 12:50 runął dach głównego hutniczego obiektu – hali pieców szybowych. Jak opisuje ten wypadek Głogowski Wehikuł Czasu, dach przygniótł 16 hutników, z których 10 zginęło na miejscu lub w drodze do szpitala.

Trudno było wówczas ustalić przyczynę katastrofy. Specjalna komisja ustaliła, że głównym powodem był zalegający na dachu hali pył, pod naporem którego stalowa konstrukcja nie wytrzymała. Pojawiały się również opinie, że obiekt runął z powodu zaniedbań budowlanych. Nie było tajemnicą, że ówczesnym władzom państwowym zależało na jak najszybszym oddaniu huty do użytku. Ostatecznie termin został skrócony o kilka miesięcy, a pośpiech i powstałe niedociągnięcia miały wpływ na jakość wykonywanych robót budowlanych.

FOTO. Archiwum HM Głogów, K. Zawicki.

usemap

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Polityka prywatności