Opieka nad miejskimi ulami
Owady wymagają całorocznego nadzoru
Niedawno odbyliśmy krótką rozmowę z panem Wiesławem Adamowiczem – pszczelarzem z Kwielic, który opiekuje się miejską pasieką, znajdującą się tuż za naszą siedzibą. W czasie swojej ostatniej wizyty zajmował się dokarmianiem pszczół, wkładając do każdego z uli specjalnie zamówiony, słodki pokarm, w postaci lepkiego płynu. Zabieg ten wykonuje się dwa razy w roku.
Jednak pszczelarz pojawia się tu regularnie co 9 dni, gdyż owady te wymagają stałego nadzoru. Bywa bowiem tak, że miejskie pasieki pozostawiane są same sobie i po roku życie w nich zamiera. Jak przyznał, ta skromna pasieka nie produkuje miodu na skalę przemysłową. Pełni głównie funkcję edukacyjną. W ramach poszerzania wiedzy na temat pszczół i dbania o żywotność tego gatunku planowane są w okolicy nasadzenia roślin pyłkondajnych. W akcji udział wezmą dzieci ze szkół i przedszkoli




