I Głogowski Festiwal Historyczny
Wydarzenie przyciągnęło tłumy
I Głogowski Festiwal Historyczny za nami. Udało się wszystko, poza dobrą pogodą. Jednak nawet deszcz nie powstrzymał tysięcy ludzi przed przyjściem na Rynek. Dopisali też rekonstruktorzy. Dołożyli wszelkich starań, żeby ich pokazy były jak najbardziej autentyczne. Ekipy w niemieckich mundurach nawoływały po niemiecku, inni, z ucharakteryzowanymi twarzami, ranni leżeli na gruzach, itd. Każdy przybyły mógł obejrzeć pojazdy i przedmioty z epoki. Zabytkowe auta i motory zrobiły krótką rundę po starówce. Odbył się również pokaz kobiecej mody z wojennego okresu.
Zwieńczeniem wydarzenia były prelekcje zaproszonych gości specjalnych. Łukasz Kazek mimo niepogody wystąpił na plenerowej scenie. Opowiadał ciekawie m.in. o wałbrzyskim skarbie, czy historii węgierskich Żydów i ich losach w czasie wojny. Autor książek i programów znany jest z porusza interesujących i tajemniczych wątków z okresu II wojny światowej. Wartością dodaną jest to, że Łukasz Kazek dociera do wielu świadków opowiadanych historii. Dzięki temu jego przekaz jest bogatszy o autentyczne emocje oraz nieznane wcześniej fakty.
Bogusław Wołoszański natomiast opowiadał i odpowiadał ze sceny głogowskiego teatru. Obiekt wypełnił się szczelnie w kilka chwil, a wielu chętnych nie zdążyło zająć miejsc. Było o analogiach w dzisiejszych działaniach wojennych rosjan, a poczynaniach czerwonoarmistów i nazistów w czasie II wojny światowej. Zgromadzona publiczność mogła zadawać pytania. Poruszano wątki związane z tajemnicą zamachu na Hitlera, śmierci Himmlera czy gen. Sikorskiego.
Warto podkreślić, że obaj prelegenci wykazali się ogromną klasą, wiedzą i cierpliwością. Każdy chętny miał szansę otrzymać dedykację na książkach, zrobić pamiątkowe zdjęcie, czy zamienić kilka słów.













